<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-5540481904080447687</id><updated>2012-01-20T23:33:20.522+01:00</updated><title type='text'>Pstrryk</title><subtitle type='html'>Skrzywienie rzeczywistości wedle własnych paranoi.</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://pstrryk.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pstrryk.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>convalllaria</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_hLTwzanUaoo/SND0_3SGzEI/AAAAAAAAABs/9tsHfRi1-G0/S220/100_0890.jpg'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>67</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5540481904080447687.post-6201530117387675327</id><published>2012-01-20T23:33:00.000+01:00</published><updated>2012-01-20T23:33:20.530+01:00</updated><title type='text'>...224</title><content type='html'>23.10. piszę tego zupełnie bezsensownego posta. W uszach dźwięczy któryś z tworów Air. W żyłach krew lekko wzburzona . Przed chwilą poszło parę zabawnych ludzi, którzy potrafią mi podnieść temperaturę na maksymalny stan, ale jednocześnie pomogą nawet w najbardziej głupiej sprawie. Potrafią rozśmieszyć i doradzić. I nic to, że czasem mam ich wszystkich dość. To już mój problem. Zawsze są gdy potrzebuję. Nawet jeśli czasem mamy dość odmienne zdanie na pewne tematy. I zawsze jestem gdy oni chcą.&lt;br /&gt;To oczywiście nie jest normalne, że już zostałam sama, ale... jakoś dzisiaj wszyscy zmęczeni życiem, po ostatnich długich nocach.&lt;br /&gt;Więc sama. I chyba prawie idealnie.&lt;br /&gt;Ostatnia noc w tym mieszkaniu. Kiedyś napisałam, że żal mi będzie ludzi, z którymi mieszkam. Przez ten krótki czas i milion różnych nastrojów i zdarzeń chyba jednak zmieniam zdanie. Nie żal, nie smutek. Ulga. Zupełna ulga. I wcale nie ziejemy do siebie ogniem, wręcz przeciwnie. Ale jednak ulga.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Teraz nie wiem z kim będę żyć. Jakieś dwie nudne lub nie, studentki - nie ważne. Mam swój wielki pokój, tylko dla siebie, nie znam tych dwóch i nawet nie chcę specjalnie ich poznawać. Totalne odizolowanie. Cholernie mi tego potrzeba. &lt;br /&gt;Jutro urządzę sobie mój mały raj wedle własnych paranoi i zaszyję się w kącie ze swoimi durnymi myślami. Nic więcej nie trzeba.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A co do całej reszty... Chyba po staremu, prócz tego, że ten, o którym ostatnio tyle pisałam już nie stoi na szczycie piramidy. Fascynacja przeszła, mimowolnie. Oczywiście, że nadal jest dla mnie cholernie ważny i wypełnia pół moich dni, ale jednak.... nie chcę nic ponad to.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Raczej czegoś innego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Znów czuję to głupie pukanie od środka, jakby coś rozrastało się w skorupce i mówiło mi, że za niedługo wyjdzie na światło dzienne. To dość ekscytujące. I nie mogę się doczekać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I wcale nie chodzi o sprawy odległe. To coś o centymetry ode mnie. Mogę wyciągnąć rękę i poczuć. Jeszcze trochę i dłonie chwycą nowy twór. Mnie samej. I chyba nawet wiem co, ale nie chcę mówić głośno by nie zapeszyć. Pojedyncze myśli przelatują przez nową świadomość.&lt;br /&gt;A może to wszystko tylko ułuda.&lt;br /&gt;A może....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I chyba już prawie wiem....&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5540481904080447687-6201530117387675327?l=pstrryk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pstrryk.blogspot.com/feeds/6201530117387675327/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5540481904080447687&amp;postID=6201530117387675327&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/6201530117387675327'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/6201530117387675327'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pstrryk.blogspot.com/2012/01/224.html' title='...224'/><author><name>convalllaria</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_hLTwzanUaoo/SND0_3SGzEI/AAAAAAAAABs/9tsHfRi1-G0/S220/100_0890.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5540481904080447687.post-6552570822358913264</id><published>2012-01-11T00:35:00.002+01:00</published><updated>2012-01-11T00:35:40.181+01:00</updated><title type='text'>...223</title><content type='html'>Kocioł, bo spokojnie być nie może. Ale co tam. Dobrze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Lekkie przerażenie pewnym nieoczekiwanym... ale nic to.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A poza tym umysł zaczął się przekręcać znów na cieplejszą stronę. &lt;br /&gt;I generuje dość trochę przyjemnych wizji najbliższej przyszłości.&lt;br /&gt; Prócz jednej, ale w prozaiczność zagłębiać się nie będę, bo znów... jakoś to zamieni się w jakość.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ważne, by cała reszta przez ten czas, a dokładnie do 1 lutego ładnie pięknie stała, śpiewała i nie rozłożyła się na kawałki...&amp;nbsp;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5540481904080447687-6552570822358913264?l=pstrryk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pstrryk.blogspot.com/feeds/6552570822358913264/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5540481904080447687&amp;postID=6552570822358913264&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/6552570822358913264'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/6552570822358913264'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pstrryk.blogspot.com/2012/01/223.html' title='...223'/><author><name>convalllaria</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_hLTwzanUaoo/SND0_3SGzEI/AAAAAAAAABs/9tsHfRi1-G0/S220/100_0890.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5540481904080447687.post-3770402031397804886</id><published>2012-01-09T00:18:00.002+01:00</published><updated>2012-01-09T00:18:30.199+01:00</updated><title type='text'>...222</title><content type='html'>"... dzisiaj jest pierwszy dzień reszty twojego życia"&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5540481904080447687-3770402031397804886?l=pstrryk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pstrryk.blogspot.com/feeds/3770402031397804886/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5540481904080447687&amp;postID=3770402031397804886&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/3770402031397804886'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/3770402031397804886'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pstrryk.blogspot.com/2012/01/222.html' title='...222'/><author><name>convalllaria</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_hLTwzanUaoo/SND0_3SGzEI/AAAAAAAAABs/9tsHfRi1-G0/S220/100_0890.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5540481904080447687.post-3669547469921774569</id><published>2012-01-06T14:05:00.001+01:00</published><updated>2012-01-06T14:05:35.379+01:00</updated><title type='text'>...221</title><content type='html'>Kawa i papierosy.&lt;br /&gt;&amp;nbsp;Dwie godziny przyjemnej rozmowy, o wszystkim, o niczym, czymkolwiek.&lt;br /&gt;Jakby czas przekręcił wskazówki o trzy lata wstecz. Wszystko idealnie.&lt;br /&gt;Ale cóż z tego, skoro to tylko otoczka. I ciężko mi zaufać słowom, że się zmienił....&lt;br /&gt;I właściwie wszystko w porządku.&lt;br /&gt;Tylko dzisiaj tak jakoś bezwład nóg i rąk. Winda zjechała na poziom -10.&lt;br /&gt;I jakoś dziwnie mokra twarz...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5540481904080447687-3669547469921774569?l=pstrryk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pstrryk.blogspot.com/feeds/3669547469921774569/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5540481904080447687&amp;postID=3669547469921774569&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/3669547469921774569'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/3669547469921774569'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pstrryk.blogspot.com/2012/01/221.html' title='...221'/><author><name>convalllaria</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_hLTwzanUaoo/SND0_3SGzEI/AAAAAAAAABs/9tsHfRi1-G0/S220/100_0890.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5540481904080447687.post-6595948150524529057</id><published>2012-01-03T17:23:00.001+01:00</published><updated>2012-01-03T17:23:46.483+01:00</updated><title type='text'>...220</title><content type='html'>Słodko wredna chwila nadchodzi. I wreszcie powiem to, co kłębi mi się w głowie już od paru miesięcy. Ostatni raz i nigdy więcej nie odwrócę się do tyłu.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5540481904080447687-6595948150524529057?l=pstrryk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pstrryk.blogspot.com/feeds/6595948150524529057/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5540481904080447687&amp;postID=6595948150524529057&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/6595948150524529057'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/6595948150524529057'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pstrryk.blogspot.com/2012/01/220.html' title='...220'/><author><name>convalllaria</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_hLTwzanUaoo/SND0_3SGzEI/AAAAAAAAABs/9tsHfRi1-G0/S220/100_0890.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5540481904080447687.post-2515872336761680065</id><published>2011-12-28T14:34:00.000+01:00</published><updated>2011-12-28T14:34:07.057+01:00</updated><title type='text'>...219</title><content type='html'>Coś.&amp;nbsp; Po cichu zaczyna targać papier w który jest opakowany.&lt;br /&gt;Słońce świeci mi prosto w oczy.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5540481904080447687-2515872336761680065?l=pstrryk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pstrryk.blogspot.com/feeds/2515872336761680065/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5540481904080447687&amp;postID=2515872336761680065&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/2515872336761680065'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/2515872336761680065'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pstrryk.blogspot.com/2011/12/219.html' title='...219'/><author><name>convalllaria</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_hLTwzanUaoo/SND0_3SGzEI/AAAAAAAAABs/9tsHfRi1-G0/S220/100_0890.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5540481904080447687.post-5954752634301168611</id><published>2011-12-23T21:28:00.000+01:00</published><updated>2011-12-23T21:28:08.470+01:00</updated><title type='text'>...218</title><content type='html'>Ciepły, lekko przestraszony głos przez słuchawkę.... Moja chwilowa cisza i brak składnych słów. Przypomniało mi się wszystko, co było dobre. Wszystkie skrawki wspólnych uniesień... Stopiło mi się serce, mózg wyparował.... i co z tego, skoro nie da się dalej razem... I co z tego, skoro chciałam osobno. Przez tą chwilę znów przeniosłam się gdzieś.... w przeszłość. Ale nic to. Potrząsnąć głową i obrócić ją znów do przodu. Bo nic nie zostało i nie może zostać. Zamknęłam ten rozdział, choćbym miała co roku słyszeć jego ciepły głos i dostawać kolejne wiadomości....&lt;br /&gt;Zbyt dużo płaczu. Zbyt dużo rozczarowań i gwałtownych dni. Zbyt dużo lodu i ...&lt;br /&gt;podobno do trzech razy sztuka... Dałam drugą ale na trzecią nie mam sił. Poza tym... to już tylko zwykły sentyment i żal za tym, co mogło a czego nie było....&lt;br /&gt;Więc nie mogę. Chociaż teraz, w tej głupiej chwili mogłabym wsiąść w pociąg i pojechać....&lt;br /&gt;I żałuję, że to nie może się dobrze skończyć. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I nawet nie zdawałam sobie sprawy, że tak zadrżę przez... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale to tylko głupia chwila i wyciągnięte szmaty z przeszłości. Sentymenty i marzenia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5540481904080447687-5954752634301168611?l=pstrryk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pstrryk.blogspot.com/feeds/5954752634301168611/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5540481904080447687&amp;postID=5954752634301168611&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/5954752634301168611'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/5954752634301168611'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pstrryk.blogspot.com/2011/12/218.html' title='...218'/><author><name>convalllaria</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_hLTwzanUaoo/SND0_3SGzEI/AAAAAAAAABs/9tsHfRi1-G0/S220/100_0890.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5540481904080447687.post-3087261508751011418</id><published>2011-12-21T23:30:00.001+01:00</published><updated>2011-12-21T23:30:42.589+01:00</updated><title type='text'>...217</title><content type='html'>No i święta. Prawie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No to Wesołych Świąt, jeśli obchodzicie....&lt;br /&gt;Ja jutro do domu. Z myszą w małym plastikowym pudełeczku, bo tym razem nie mogę jechać samochodem, muszę plątać się w autobusie... Nie wiem czy przeżyje, ma już 2 lata... ale jakkolwiek by na to nie patrzeć, albo ją zostawię i zdechnie z głodu, albo ją zawiozę i zdechnie w podróży (na jedno wychodzi) albo jednak przeżyje. Jej drugie święta u mnie :D Za to pierwsze święta bez psa (ja wiem, że to brzmi dość dziwnie i że jestem walnięta pod tym względem ale...)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bawcie się. Jakkolwiek. Gdziekolwiek. Byle dobrze.&amp;nbsp; ;)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5540481904080447687-3087261508751011418?l=pstrryk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pstrryk.blogspot.com/feeds/3087261508751011418/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5540481904080447687&amp;postID=3087261508751011418&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/3087261508751011418'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/3087261508751011418'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pstrryk.blogspot.com/2011/12/20.html' title='...217'/><author><name>convalllaria</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_hLTwzanUaoo/SND0_3SGzEI/AAAAAAAAABs/9tsHfRi1-G0/S220/100_0890.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5540481904080447687.post-8116223756117068359</id><published>2011-12-19T18:21:00.000+01:00</published><updated>2011-12-20T11:11:18.332+01:00</updated><title type='text'>...216</title><content type='html'>Poszłam na to spotkanie trochę z niechęcią. I z obawą, jak to będzie, bo przecież ostatnio widzieliśmy się jakiś miesiąc temu. Prawie się nie znamy a na dodatek mnóstwo innych nowych ludzi. I nie powinnam mieć z tego powodu obaw, ale tak już mam....&lt;br /&gt;I miałam nie pójść. Coś mnie jednak kopnęło w mój pokrzywiony łeb i wsiadłam do tramwaju. &lt;br /&gt;Moje głupie strachy oczywiście okazały się bezzasadne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dwóch fotografów. Jeden z nich pracował gdzieś, robił coś i pewnego dnia rzucił pracę, zebrał swoje oszczędności, kupił sprzęt fotograficzny i wyjechał z kraju. Drugi podobnie, studiował co innego, robił co innego... i nagle zamarzyło mu się naciągać spust migawki. Opowiadali o sobie i podróżach w sposób niezwykły. W pewnych chwilach robiło się dość refleksyjnie, ale nie było w tym ani odrobiny pękających różowych baloników.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdybym pracowała... za niedługo zrobiłabym to samo. Ale pracy nie mam.... prócz siedzenia w labie, terenie, zajmowaniem się wilkami i innymi stworzeniami. I tak przez następne mniej więcej 2.5 roku - mam nadzieję.&lt;br /&gt;A kiedy już dostanę papier z mgr przed nazwiskiem, spakuje wszystko co mi potrzeba i ulotnie się gdzieś na parę tygodni i miesięcy.... Chociaż nie na długo bo marzy mi się doktorat :P &lt;br /&gt;I właściwie mogłabym już teraz wszystko rzucić, ale nie do końca chce zostawiać tą moją znienawidzoną/ukochaną biologię. Więc krystalizuje mi się taki plan który zrealizuję za 2.5 roku a coś więcej jeszcze, gdy dostanę papier z dr przed nazwiskiem. O ile w ogóle tak będzie, jeśli mnie wcześniej ze studiów nie wywalą :D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszyscy pytają - no i kim ty będziesz&amp;nbsp; po tej biologii, naukowcem? (niektórzy kuszą się na pytanie czy nauczycielem.... )&amp;nbsp; A ja odpowiadam, że nie wiem. Trochę dużo wilków, gór, labu i dużo aparatów. I nie wiem czy kiedyś jedno zwycięży nad drugim, czy będzie się ciągle mieszać. Nie ważne.&lt;br /&gt;Ważne, że mogę robić co chcę. A pewnie dwie bliskie mi starsze osóbki w pełni akceptują każde moje wariactwa. Chociaż na razie nie mówię im o samotnym wyjeździe do ... (nie powiem gdzie) bo w tym przypadku nie obędzie się bez dyskusji :D&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5540481904080447687-8116223756117068359?l=pstrryk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pstrryk.blogspot.com/feeds/8116223756117068359/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5540481904080447687&amp;postID=8116223756117068359&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/8116223756117068359'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/8116223756117068359'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pstrryk.blogspot.com/2011/12/216.html' title='...216'/><author><name>convalllaria</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_hLTwzanUaoo/SND0_3SGzEI/AAAAAAAAABs/9tsHfRi1-G0/S220/100_0890.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5540481904080447687.post-5661308885190213562</id><published>2011-12-14T18:23:00.002+01:00</published><updated>2011-12-14T18:23:28.426+01:00</updated><title type='text'>...215</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object width="320" height="266" class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://3.gvt0.com/vi/EdmZYu9Lths/0.jpg"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/EdmZYu9Lths&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266"  src="http://www.youtube.com/v/EdmZYu9Lths&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I... właściwie nic więcej.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5540481904080447687-5661308885190213562?l=pstrryk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pstrryk.blogspot.com/feeds/5661308885190213562/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5540481904080447687&amp;postID=5661308885190213562&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/5661308885190213562'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/5661308885190213562'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pstrryk.blogspot.com/2011/12/215.html' title='...215'/><author><name>convalllaria</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_hLTwzanUaoo/SND0_3SGzEI/AAAAAAAAABs/9tsHfRi1-G0/S220/100_0890.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5540481904080447687.post-436244606197163786</id><published>2011-12-13T22:53:00.001+01:00</published><updated>2011-12-13T22:53:09.349+01:00</updated><title type='text'>...214</title><content type='html'>Jest:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nawiedzają mnie potworki z przeszłości (o matko, jak to strasznie zabrzmiało :P)&lt;br /&gt;Zalegam z dwoma terminami&lt;br /&gt;Nie mam pomysłu na pewien cholernie ważny projekt&lt;br /&gt;Wszechogarniające lenistwo zaciska sznurek na mojej szyi&lt;br /&gt;Wszyscy czegoś chcą, jednocześnie wnosząc idiotyczne pretensje. Również o wszystko.&lt;br /&gt;Bo znalazła się taka nowa, zrobiła zamęt i okazało się, że zna się na paru rzeczach, więc trzeba jej dowalić by uciekła (po moim trupie)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miało być:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Potworki z przeszłości mogę wyrzucić na zbity.... zbitą buzię :D&lt;br /&gt;miałam zorganizować sobie czas by zdążyć ze wszystkim&lt;br /&gt;pokonać lenistwo!!!&lt;br /&gt;a co mnie obchodzą jakieś mętne smęty krzyczące mi nad uszami z zazdrości?!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Generalnie - wszystko na nie, nie zrobiłam nic a na dodatek wylewam te bzdurne i koślawe żale.&lt;br /&gt;&amp;nbsp;Wcale się tym nie przejmuję, no może poza chwilowym rozklekotaniem kręgosłupa, które sama sobie sprawiłam zabierając się do podnoszenia sofy... Ale przynajmniej mogę poznać uczucie jakie mają 80 latkowie, gdy poruszają się z tempem ślimaka co chwila łapiąc się za plecy :D Przez to spowalnia mi się wszystko, co mam załatwić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I śmieję się.A razem ze mną, albo raczej ze mnie, całą reszta patrząca na mnie, idącą nieco krzywo... :P Oczywiście nie przez cały czas.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bo jeszcze wszystko kiedyś....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale jeśli nie teraz, to nigdy :P kropka!!! &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;oj tam oj tam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak naprawdę przemęczenie umysłu, fizycznie, psychicznie, jakkolwiek odbija się na tym, że zaczynam pisać bzdury. Totalne, przyziemne, betonowe bzdury. Ale nie, nie usunę tego tekstu. To będzie moja nauczka.&lt;br /&gt;Chyba.... :P&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;So far away.... from me :D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;tiru tiru. Tak, słucham Dire Straits. I ... nie ważne. Gadam głupoty. Nie brać na poważnie, skoro nawet ja tego nie robię. Czasem lubię sobie pstryknąć w nos i sarkastycznie ze sobą pogadać. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5540481904080447687-436244606197163786?l=pstrryk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pstrryk.blogspot.com/feeds/436244606197163786/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5540481904080447687&amp;postID=436244606197163786&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/436244606197163786'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/436244606197163786'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pstrryk.blogspot.com/2011/12/214.html' title='...214'/><author><name>convalllaria</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_hLTwzanUaoo/SND0_3SGzEI/AAAAAAAAABs/9tsHfRi1-G0/S220/100_0890.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5540481904080447687.post-7661284344278963017</id><published>2011-12-11T00:00:00.001+01:00</published><updated>2011-12-11T00:58:10.576+01:00</updated><title type='text'>...213</title><content type='html'>Jeśli później, to nigdy. Jeśli nie teraz...&lt;br /&gt;Skompresować powinności. &lt;br /&gt;I uwolnić trochę czasu.&lt;br /&gt;Zatrzymać wodę przeciekającą przez palce, z której nic nie ma.&lt;br /&gt;I przestać wreszcie słuchać tych wszystkich bzdur.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A cała reszta czuć....&lt;br /&gt;Przecież i tak wiem, co dalej. &lt;br /&gt;Mogę się tylko uśmiechnąć.&lt;br /&gt;Trudno....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli później to nigdy. Jeśli nie teraz...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Uwolnić trochę czasu.&lt;br /&gt;Wyciągnąć się z szarości.&lt;br /&gt;Za dużo już śmieci w głowie...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;:)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5540481904080447687-7661284344278963017?l=pstrryk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pstrryk.blogspot.com/feeds/7661284344278963017/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5540481904080447687&amp;postID=7661284344278963017&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/7661284344278963017'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/7661284344278963017'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pstrryk.blogspot.com/2011/12/213.html' title='...213'/><author><name>convalllaria</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_hLTwzanUaoo/SND0_3SGzEI/AAAAAAAAABs/9tsHfRi1-G0/S220/100_0890.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5540481904080447687.post-6702908322424737569</id><published>2011-12-07T23:21:00.001+01:00</published><updated>2011-12-07T23:33:17.380+01:00</updated><title type='text'>...212</title><content type='html'>A dzisiaj dla odmiany....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wyspowiadałam się, że wariuje, że od euforii po rozpacz, w międzyczasie zahaczając o złość. Chciał wiedzieć, dlaczego... na to już odwagi nie starczyło.&lt;br /&gt;Zachowuję się jak dziecko. On zresztą też. Zaczynam się śmiać.&lt;br /&gt;Ale od rana konsekwentnie realizowałam to co napisałam wcześniej. I nic z tego nie wyszło, bo śledził mnie prawie cały dzień. I nic z tego nie wyszło bo nie odmówiłam wspólnego wieczoru. I nic z tego nie wyszło, bo jakaś kobieta przepraszała mnie, że go dotknęła, że rozumie, że jesteśmy....... ale ona tak ma. I na nic nie pomogły wytłumaczenia, że tylko siedzimy obok. I że zupełnie nic więcej.&lt;br /&gt;I nic z tego nie wyszło, bo przeciągnięty wzrok na koniec mówił sam za siebie. Ale co z tego, że wszystko dookoła wydzierało się - no zrób to wreszcie.... skoro skończyło się jak zwykle.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I mój plan trafił szlag. I nie stać mnie na to by zupełnie odciąć się od wszystkiego. By uciec od niego. Nie potrafię. I nawet jeśli przestanę się odzywać, to odezwę się jeśli tylko on wydobędzie z siebie jedno słowo w moją stronę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I co z tego, że leżę na łóżku ściskając poduszkę, przewracając się z boku na bok i śmiejąc, skoro... jutro znów będzie normalnie, skoro nic nie wybuchnie. I będę się męczyć. Nie potrafię przeciąć sznurka. Masochizm. Słodko... ale straszliwie gorzki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I jestem jak rozwydrzona nastolatka. I mam tego zupełnie dość. I wiem, że nie zrobię nic więcej, ani do przodu, ani w tył. I ja wiem, że to strasznie głupie. Już mi to dzisiaj ktoś powiedział. Stwierdził nawet że zabierze się za mnie, bym wzięła to w swoje ręce. Ale że jestem uparta... nie zrobię nic... i tak się będę męczyć.. i męczyć się będziemy oboje nawzajem. I tak w kółko.. i w kółko, aż któreś z nas w końcu wyskoczy i połamie sobie kości. Dopiero wtedy będzie koniec. I pewnie będzie bolało bardziej, niż gdybym teraz faktycznie zrealizowała to, co napisałam wczoraj.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;oj głupia, głupia Nat.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5540481904080447687-6702908322424737569?l=pstrryk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pstrryk.blogspot.com/feeds/6702908322424737569/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5540481904080447687&amp;postID=6702908322424737569&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/6702908322424737569'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/6702908322424737569'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pstrryk.blogspot.com/2011/12/212.html' title='...212'/><author><name>convalllaria</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_hLTwzanUaoo/SND0_3SGzEI/AAAAAAAAABs/9tsHfRi1-G0/S220/100_0890.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5540481904080447687.post-4226921205677652910</id><published>2011-12-07T00:19:00.001+01:00</published><updated>2011-12-07T00:30:58.821+01:00</updated><title type='text'>...211</title><content type='html'>Dość. Koniec. Po prostu koniec. Oderwać się. Bo i tak to nie to. Więc po co. Więc wiem że zanurzyć się po tym wszystkim po szyję w bagnie. Lecz rączki wyciągnięte. Czyste.&lt;br /&gt;I wiem, że powstanie morze. Że złość i rozkruszenie na kawałki. Że zimno i pusto. Że wiatr.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Stoję i będę stać, aż.... Wreszcie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I nie wiem czy naprawdę mnie na to stać. Ale czekać nie będę ale też nie zrobię kroku w przód.&lt;br /&gt;Trudno.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zamarłam. Bezruch. Krwinki zastygają.&lt;br /&gt;I będę stać jak na Syberii, gdzie pusto, biało, zimno i tylko wiatr.&lt;br /&gt;Jakoś to będzie. Bo zawsze jakoś jest.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Może kiedyś. Może w ogóle. Czy to teraz ważne, skoro tylko ta chwila a nie cała wieczność na raz w jednej minucie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I wcale nie chcę tego pisać, ani myśleć, ani czuć. Bo czuję całkiem coś innego. I nie ważne czy dobrze, czy źle. Czy będę żałować czy nie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Może kiedyś w końcu wiosna.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I chciałabym sobie obiecać, że nie zaleje mi to wszystkiego co mam do zrobienia, że maszyna nadal będzie się poruszać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale tak cholernie się boję. Jednego i drugiego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie ważne. Może nie rozpadnę się całkiem, aż do niemożności funkcjonowania.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5540481904080447687-4226921205677652910?l=pstrryk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pstrryk.blogspot.com/feeds/4226921205677652910/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5540481904080447687&amp;postID=4226921205677652910&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/4226921205677652910'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/4226921205677652910'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pstrryk.blogspot.com/2011/12/210_07.html' title='...211'/><author><name>convalllaria</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_hLTwzanUaoo/SND0_3SGzEI/AAAAAAAAABs/9tsHfRi1-G0/S220/100_0890.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5540481904080447687.post-108034484464775517</id><published>2011-12-04T15:14:00.001+01:00</published><updated>2011-12-04T15:14:31.416+01:00</updated><title type='text'>...210</title><content type='html'>... Zjeść ciastko i mieć ciastko.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5540481904080447687-108034484464775517?l=pstrryk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pstrryk.blogspot.com/feeds/108034484464775517/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5540481904080447687&amp;postID=108034484464775517&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/108034484464775517'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/108034484464775517'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pstrryk.blogspot.com/2011/12/210.html' title='...210'/><author><name>convalllaria</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_hLTwzanUaoo/SND0_3SGzEI/AAAAAAAAABs/9tsHfRi1-G0/S220/100_0890.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5540481904080447687.post-3161601266743252627</id><published>2011-12-03T21:18:00.001+01:00</published><updated>2011-12-03T21:45:25.709+01:00</updated><title type='text'>...209</title><content type='html'>&lt;br /&gt;Poza tym pełno dymu, ulubionej muzyki, na przemian włączanej tak z moich tak i z jego.... Pełno słów, cholernie podobnych do siebie. Pełno pragnień unoszących się gdzieś z dymem i lekkiego zawstydzenia. Zdenerwowanie obok narastało, jakby było coraz bardziej złe na siebie, że nie może przemóc się by wreszcie dotknąć czegoś więcej... I ta cholerna myśl, żeby jednak wziąć wszystko w swoje dłonie i .... Nie. Nie mogę. I nic nie wiem. I to męczy najbardziej. Czy to tylko jeden z takich zadymionych wieczorów, gdzieś na ziemi mojego pokoju, wypełnionych rozmowami o wszystkim, o niczym. Rozmowami które jak układanka z puzzli. I co z tego że nagle okazywało się, że dźwięk, że myśl ta sama, choć tylko z jednej strony wychodząca na zewnątrz, że te same czucia, że te same...... Wszystko. Jak puzzle.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I co z tego. Skoro nic...&lt;br /&gt;I nie wiem, czy myśleć więcej, czy wybiegać poza tą złotą granicę, czy pozostać obok... Czy zostawić wcześniejsze wnioski które każą mi siedzieć cicho, które mówią mi że przecież i tak mi przejdzie.... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak cholernie chcę i tak strasznie się boję, że wszystko może się spieprzyć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Może za dużo chcę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object width="320" height="266" class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://2.gvt0.com/vi/YIkoSPqjaU4/0.jpg"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/YIkoSPqjaU4&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266"  src="http://www.youtube.com/v/YIkoSPqjaU4&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wyrwać&amp;nbsp; te wszystkie zgniłe serca. Wyrzucić myśli. Zadeptać drżenia i słodko gorzkie czucia, dać sobie spokój z tym raz na zawsze. Pociąć na kawałki wszystkie wyolbrzymiania i domysły, posiać śniegiem całą swoją powierzchnię i zastygnąć w bezruchu. Nie drżeć i nie oddychać szybciej. Nie pragnąć, nie zlatywać w dół ani w górę. Nie wbijać kolejnych czerwonych drobinek.... Odciąć sobie łeb by nie myśleć i czuć. Odciąć. Nie zwariować. Nie widzieć. Nie słyszeć. Odciąć łeb. Zastrzelić nadzieję. Zastrzelić wydumane egoizmy i pragnienia.&lt;br /&gt;podziurawić się na wylot by wszystko przepływało natychmiast. Nie zostawiać nic w sobie. Zakleić pamięć. Zastrzelić wszelakie zdziwaczenie. Nie widzieć i nie słyszeć.... Nie myśleć. Zastrzelić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wyję. Bezgłośnie w sobie. Kruszy się środek. Bo nie chce mi się czekać, bo może te głupie myśli ostatnio nie są prawdziwe. Bo może potrafię zwariować tak by nie skrzywdzić.&lt;br /&gt;I za późno to stwierdziłam. I nie mam cierpliwości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wyrwać.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5540481904080447687-3161601266743252627?l=pstrryk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pstrryk.blogspot.com/feeds/3161601266743252627/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5540481904080447687&amp;postID=3161601266743252627&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/3161601266743252627'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/3161601266743252627'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pstrryk.blogspot.com/2011/12/209.html' title='...209'/><author><name>convalllaria</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_hLTwzanUaoo/SND0_3SGzEI/AAAAAAAAABs/9tsHfRi1-G0/S220/100_0890.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5540481904080447687.post-4652571237171575140</id><published>2011-12-01T23:14:00.001+01:00</published><updated>2011-12-01T23:34:25.480+01:00</updated><title type='text'>...208</title><content type='html'>A właściwie to nie wiem, jak ująć wszystko w słowa...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bagno się zrobiło. I to nawet duże. Ale powoli... powoli... organizm przyzwyczaja się do nowych warunków, zaczyna nawet owijać się w koc tworzący przyjemny dystans. By nie strzelić sobie w łeb przedwcześnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poza tym wzloty i upadki wszystkich czerwonych drobinek drgających.... niech będzie, że chemią. Aktualnie okres na wzniesienia. Taaak taaak, już dawno przestałam na to zwracać uwagę. Żyję sobie w miarę grzecznie,&amp;nbsp; w przeświadczeniu, że jestem jakimś wielkim kotłem w którym gotuje się zupa. Generalnie nie ważne co powstaje, bo jeśli chodzi o .... "chemię" to powstaje tylko na chwilę i za chwilę znika. Chociaż.... cholera, chciałoby się COŚ. Jestem jednak z siebie dumna, że W KOŃCU doszłam do tego pięknego wniosku, który powstrzymuje mnie przed... CZYMŚ, mimo że ciut bardziej chciałabym COŚ.&lt;br /&gt;Farmazony....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A poza tym, to przez ten cały młynek któremu urwały się hamulce, zawiasy, śrubki, czy jak to tam zwał... zupełnie straciłam zdolność do chwilowego fantasmagoriowania. Czuję się lekko upośledzona. Nie wiem gdzie to zniknęło. Po prostu nie umiem już tak jak kiedyś.... przypominam sobie stare czasy i dochodzę do (kolejnego ;)) wniosku, że... chyba kiedyś lepiej mi szło. Z babraniem się w swoich myślach.&amp;nbsp; Bardziej udziwnionym i abstrakcyjnym. Zniknęła mi moja ulubiona nostalgiczna mgła z której mogłam wyłapywać coraz to dziwniejsze (nie koniecznie zawsze idealne) słówka, myśli, potworki... &lt;br /&gt;Jakoś tak... zbyt mi przyziemnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale z drugiej strony, obecny stan zwariowania z powodów dość ważnych i mniej ważnych nie pozwala na wybrzydzanie, ani też na zagłębianie się w środek swojego popapranego mózgu. Gdzieś zgubił mi się czas na nostalgiczno mgliste wydziwianie, na taką osobistą fantasmagorię. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Muszę oswoić się z nowym stanem rzeczy, zadomowić, dotknąć wszystkie nowe przedmioty i dopiero na końcu wcisnąć w kąt stare śmieci. Potrwa. A przy okazji wszystko zdąży się zmienić parę razy.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5540481904080447687-4652571237171575140?l=pstrryk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pstrryk.blogspot.com/feeds/4652571237171575140/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5540481904080447687&amp;postID=4652571237171575140&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/4652571237171575140'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/4652571237171575140'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pstrryk.blogspot.com/2011/12/208.html' title='...208'/><author><name>convalllaria</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_hLTwzanUaoo/SND0_3SGzEI/AAAAAAAAABs/9tsHfRi1-G0/S220/100_0890.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5540481904080447687.post-5807802282057794910</id><published>2011-11-21T17:33:00.001+01:00</published><updated>2011-11-21T17:40:58.185+01:00</updated><title type='text'>...207</title><content type='html'>I jeszcze dwie drobnostki do worka rozpaczy i złości. No ale nie ważne.&lt;br /&gt;Cały dzień upłynął na powolnym zwlekaniu się z łóżka i wreszcie się udało. Może nie jest świetnie, ale przynajmniej zaczynam odczuwać chęć do czegokolwiek.&lt;br /&gt;Jakoś to wreszcie zamienia się w jakość ;)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5540481904080447687-5807802282057794910?l=pstrryk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pstrryk.blogspot.com/feeds/5807802282057794910/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5540481904080447687&amp;postID=5807802282057794910&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/5807802282057794910'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/5807802282057794910'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pstrryk.blogspot.com/2011/11/207.html' title='...207'/><author><name>convalllaria</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_hLTwzanUaoo/SND0_3SGzEI/AAAAAAAAABs/9tsHfRi1-G0/S220/100_0890.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5540481904080447687.post-5119452336893354680</id><published>2011-11-20T23:11:00.001+01:00</published><updated>2011-11-20T23:59:50.811+01:00</updated><title type='text'>...206</title><content type='html'>Najchętniej wyskoczyć przez balkon. Najchętniej powiedzieć o wszystkim co zżera mnie od środka, wywlec stare szmaty, a na koniec strzelić sobie samej w łeb. Tak o, żeby sprawiedliwości stało się za dość. Bo właściwie nie wiem od czego się zaczęło i dlaczego nagle w tym uroczym młynku znalazły się wszystkie złośliwe rzeczy. I myli mi się już rzeczywistość z ułudą i nie wiem już kiedy przesadzam a kiedy nie. Przez co tym bardziej zła na siebie. Może gdybym wczoraj.... może może. Taki lament nad rozlanym mlekiem. Gdyby jeszcze pozostała ta jedna mała sprawa... ale nie, jak zwykle przypomnieć musi mi się prawie wszystko, a na deser wyskakują nowości których nic, tylko siekierą rozrąbać. Tak o.... &lt;br /&gt;Właściwie to nie ma sensu ze mną rozmawiać, nie ważne czy w sposób miły, słodki czy złośliwy, tak czy siak moje piórka nastroszone do granic możliwości. Nawet kot ucieka przede mną, chowa się gdzieś za krzesłami patrząc przestraszony.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak bym czasem chciała by to wszystko zniknęło a na&amp;nbsp; pustym miejscu pojawiło się coś całkiem innego, nowego co nie męczy mnie mniej lub bardziej świadomie przez cały czas. No owszem, nie ciągle jest tak strasznie, sama przecież pisałam że ostatnio przyjemniej... ale i to jest chyba tylko jakąś złudą, niedosyceniem, zawieszeniem między przyjaźnią a....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podsumowując - tak źle i tak nie dobrze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tym oto optymistycznym zakończeniem zamykam dziób chociaż na chwilę i ograniczam się jedynie do marszczenia brwi w swej złości. Jak dobrze, że chociaż nie do końca biorę na poważnie te swoje agresywne stany i wiążące się z nimi strumienie paskudnych myśli. Bo gdybym tak... dosłownie wszystko brała i wierzyła w to co akurat myślę, robię, słyszę..... To nic innego jak.... strzelić sobie w łeb. Dwie butelki szkłem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dobranoc ;)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5540481904080447687-5119452336893354680?l=pstrryk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pstrryk.blogspot.com/feeds/5119452336893354680/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5540481904080447687&amp;postID=5119452336893354680&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/5119452336893354680'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/5119452336893354680'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pstrryk.blogspot.com/2011/11/206.html' title='...206'/><author><name>convalllaria</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_hLTwzanUaoo/SND0_3SGzEI/AAAAAAAAABs/9tsHfRi1-G0/S220/100_0890.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5540481904080447687.post-44175018707328156</id><published>2011-11-16T21:31:00.001+01:00</published><updated>2011-11-16T21:36:22.298+01:00</updated><title type='text'>...205</title><content type='html'>Obserwuję to, co się dzieje i dochodzę do wniosku że czegoś takiego jeszcze nie widziałam ani tym bardziej nie odczuwałam... zupełnie nie wiem, jak zareagować na siebie samą. Na wszelakie dziwactwa które turlają mi się w głowie z dość dużą prędkością ... może to jakiś nowy rodzaj wariactwa które postanowiło w kolejnym roku mojego bytowania obrać inną formę. Nieco uciążliwą, bo zbyt gwałtownie zmieniającą kształty, kolory i fakturę. Ale nawet mi się to podoba...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5540481904080447687-44175018707328156?l=pstrryk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pstrryk.blogspot.com/feeds/44175018707328156/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5540481904080447687&amp;postID=44175018707328156&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/44175018707328156'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/44175018707328156'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pstrryk.blogspot.com/2011/11/205.html' title='...205'/><author><name>convalllaria</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_hLTwzanUaoo/SND0_3SGzEI/AAAAAAAAABs/9tsHfRi1-G0/S220/100_0890.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5540481904080447687.post-8881817198973007597</id><published>2011-11-15T21:15:00.001+01:00</published><updated>2011-11-15T21:44:57.685+01:00</updated><title type='text'>...204</title><content type='html'>Gdybym miała to zobrazować, to pewnie wyglądało by to jak wielka, poruszająca się plama jakiejś ociekającej, kleistej, lepkiej substancji. Lekko straszna acz zjadliwa i do przetrawienia chwilowa przerwa w dostawie prądu. Albo raczej... pewnego rodzaju prądu. Bo jednak te generujące chwilowe drżenia fale utrzymują się na stałym poziomie.&lt;br /&gt;Jednak.... jak jedno w górę - drugie w dół. Lekko mocno nieoczekiwanie. Trudno, jakoś to będzie. Wszystko dopiero i tak rozstrzygnie się po miesiącu, teraz na razie zawieszenie.&lt;br /&gt;Szkoda mi, bo przyzwyczaiłam się do nich, a oni do mnie, jednak nie wszystko trwa wiecznie a czasem kończy się zbyt szybko... (czuję jak z każdym słowem zdania stają się coraz bardziej kleiste. Mea culpa, ale dziś nie inaczej jak tylko kleiście)&lt;br /&gt;Chociaż i tak nie wiem, co dalej ...skleić w całość by jakkolwiek brzmiało. ;)&lt;br /&gt;Mam ochotę zostać już w tym jednym miejscu i nikomu nie pokazywać swojej kleistości na oczy, ani tym bardziej otwierać ust w celu wybełkotania słów stwarzających pozory, że nic się we mnie nie topi. Niestety muszę choć trochę jeszcze dzisiaj poudawać, że wszystko świetnie i wymusić wydobycie energii z siebie na chyba przydługi dialog, wyjaśniający coś tam... Dawno tak cholernie mi się nie chciało zignorować wszystkich dookoła.&lt;br /&gt;I nie wiem czy to dobrze, że wcale mi to nie przeszkadza, zadomowiłam się w nowej postaci, do jutra rana mogę tak zostać, zakokonić się i obudzić świeża.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Ale jak tylko opublikuję ten cieknący kleisty post, będę zmuszona pokazać się reszcie i nawiązać wyżej wspomniany dialog w celu wyjaśnienia czegoś tam... co bardzo prostym jest, lecz nie wiem czemu tylko dla mnie :P i nie chodzi mi o jakieś pseudofilozoficzno ideowe pogawędki tylko sprawy ważne i najważniejsze, od których jutro zależy los pewnej dziewczyny, więc jeśli nie posiądzie odpowiedniego stanu wiedzy, to na pierwszy ogień pójdę ja, a dopiero potem załamie się ona :D (matko.... skończ już!).&amp;nbsp; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziękuję, przepraszam, dobranoc. Kleiście pozdrawiam, machając łapką w stronę monitora, ale ostrożnie by nic nie zachlapać ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(i nie wiem kto pierwszy zwariuje, czy ja ze sobą, czy inni czytając te bzdety)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5540481904080447687-8881817198973007597?l=pstrryk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pstrryk.blogspot.com/feeds/8881817198973007597/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5540481904080447687&amp;postID=8881817198973007597&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/8881817198973007597'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/8881817198973007597'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pstrryk.blogspot.com/2011/11/204.html' title='...204'/><author><name>convalllaria</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_hLTwzanUaoo/SND0_3SGzEI/AAAAAAAAABs/9tsHfRi1-G0/S220/100_0890.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5540481904080447687.post-5987541229523384445</id><published>2011-11-14T01:16:00.001+01:00</published><updated>2011-11-14T01:16:47.041+01:00</updated><title type='text'>...203</title><content type='html'>w lot w gniew w śmiech...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5540481904080447687-5987541229523384445?l=pstrryk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pstrryk.blogspot.com/feeds/5987541229523384445/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5540481904080447687&amp;postID=5987541229523384445&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/5987541229523384445'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/5987541229523384445'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pstrryk.blogspot.com/2011/11/203.html' title='...203'/><author><name>convalllaria</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_hLTwzanUaoo/SND0_3SGzEI/AAAAAAAAABs/9tsHfRi1-G0/S220/100_0890.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5540481904080447687.post-1696035500690019565</id><published>2011-11-12T20:56:00.001+01:00</published><updated>2011-11-12T21:12:29.818+01:00</updated><title type='text'>...202</title><content type='html'>Powolne wywrócenie wnętrzności na drugą stronę i wzmagające się lekkie prądy rozpływające się na całej długości linii brzegowej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oczywiście, że miałam wyrzuty po ostatnich nieco nad energicznych wyobrażeniach i wnioskach.&amp;nbsp;Paręnaście&amp;nbsp;godzin jednak wystarczyło, by przywrócić w całość wszystkie zapaćkane lekko czerwonawą farbą myśli.&lt;br /&gt;Cierpliwość to u mnie towar którego nieustannie brakuje, więc dlatego wszystkie te durne pseudo wywody. Teraz pewnie również nie piszę specjalnie mądrze, jednak....&lt;br /&gt;W każdym bądź razie, wszystko ma zostać tak jak jest. Bezpiecznie.... Zresztą szybko potrafię się znudzić, gdy &amp;nbsp;zdarzy się wszystko. Nieustannie gubię i szukam. Wszelakich możliwych antidotów na zanikające drżenia jaźni. ( co za głupio brzmiące zdanie!) i niby w tym nic złego - gubić i szukać. Złe tylko to, że ludzi również się tyczy... Dlatego nie zawsze mogę iść ten krok w przód.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale pal licho wszystko. Póki trzymam się na nogach, sztywno. Póki nadmiar energii wykorzystuje w sposób właściwy i powstają mi twory w miarę satysfakcjonujące. Póki nic nie zalewa mi źrenic czarną farbą. Póki bagno suche... Nie będę się zastanawiać co będzie gdy... jak, kiedy i dlaczego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najwyżej raz, pewnego pięknego poranka&amp;nbsp;roztłucze&amp;nbsp;się o pierwszy lepszy krawężnik i trzeba mnie będzie zbierać od nowa. Z wielkim, straszliwym... hukiem. &amp;nbsp; &amp;nbsp;&lt;b&gt;;)&lt;/b&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5540481904080447687-1696035500690019565?l=pstrryk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pstrryk.blogspot.com/feeds/1696035500690019565/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5540481904080447687&amp;postID=1696035500690019565&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/1696035500690019565'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/1696035500690019565'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pstrryk.blogspot.com/2011/11/202.html' title='...202'/><author><name>convalllaria</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_hLTwzanUaoo/SND0_3SGzEI/AAAAAAAAABs/9tsHfRi1-G0/S220/100_0890.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5540481904080447687.post-4516656191319115416</id><published>2011-11-11T00:04:00.001+01:00</published><updated>2011-11-11T00:30:57.177+01:00</updated><title type='text'>...201</title><content type='html'>Siedzę gdzieś tam, w jakimś pokoju. Skulona przed tym cholernym ekranem, słucham nie mniej skulonych piosenek, które normalnie wydają mi się lekko za słodkie ale teraz idealnie wtapiają się w moje barwy. Mało światła, dużo cienia, żółto na ścianach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I chyba tylko przez całe to lekko nostalgiczne otoczenie, w które wtapia się muzyka... czuję się lekko... Nie wiem. Staram się hamować, nie wyobrażać za dużo, nie myśleć, nie przeinaczać słów i gestów, nie&amp;nbsp;nad interpretować&amp;nbsp;wszystkich zdarzeń... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale minął tydzień odkąd zdałam sobie z czegoś sprawę, jednocześnie zapewniając że to nic z tych spraw oczywistych, które w takich wypadkach wybuchają gwałtownie. Teraz już nie wiem. Może to przez zbyt intensywny tydzień, nadzwyczajnie dużo słów, gestów, wzroku.... intensywność tych wszystkich małych, niepozornych spotkań, telefonów, meili, smsów, pytań "gdzie, kiedy, czy w ogóle, jak długo jeszcze"... &amp;nbsp;rośnie dość szybko. I nawet nie zauważyłam jak 90% czasu wypełniło mi się jedną myślą, w której zbyt wiele szuflad.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Może gdybym wtedy, pijąc tą herbatę nie zdała sobie sprawy, że... to dziś nie musiałabym analizować, co tak naprawdę się dzieje i związywać swoje wszelakie narastające czucia, żeby nie rozprzestrzeniły się zbyt daleko, nie musiałabym walić w głowę ciężkim młotkiem by mózg się opanował i powrócił do stanu sprzed tygodnia, może trochę więcej....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale oczywiście nie zmienię muzyki, nie zgaszę tych idiotycznych świec i nie pójdę spać. Bo właściwie wcale się tym nie przejmuję, wpadam w stan który lubię, słodko gorzki. A że jutro będę musiała uciszyć wszystko co dzisiaj powstało, zacisnąć zęby i uważać na wszystkie swoje nadinterpretacje... Cóż. Za chwilę słodko gorzkich paranoi jestem skłonna zaryzykować jutrzejszym rozczarowaniem. Ale to też dlatego, że coraz bardziej rozbudza się we mnie nadzieja. Ją tez muszę uciszyć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bo właściwie dobrze jest tak, jak jest... i wcale niczego nie trzeba zmieniać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I takie to wszystko... rozbebeszone. Jedna połowa ucieka od tego jak najdalej pozostając na teraźniejszym etapie a druga chciałaby, by jednak coś delikatnie zadrżało.... I im bardziej ucieka, tym bardziej chce...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I troszkę słodkości, które mi brzęczą w uszach. &amp;nbsp;Ale nawet ja czasem muszę sobie nieznacznie dosłodzić, rozmiękczyć, rozpulchnić jaźń w sposób niekoniecznie.... (i tu mi słowa zabrakło) ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://3.gvt0.com/vi/tW3Z1iTVehM/0.jpg" height="266" width="320"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/tW3Z1iTVehM&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266"  src="http://www.youtube.com/v/tW3Z1iTVehM&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5540481904080447687-4516656191319115416?l=pstrryk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pstrryk.blogspot.com/feeds/4516656191319115416/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5540481904080447687&amp;postID=4516656191319115416&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/4516656191319115416'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/4516656191319115416'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pstrryk.blogspot.com/2011/11/201.html' title='...201'/><author><name>convalllaria</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_hLTwzanUaoo/SND0_3SGzEI/AAAAAAAAABs/9tsHfRi1-G0/S220/100_0890.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5540481904080447687.post-8774495640320061320</id><published>2011-11-08T21:35:00.000+01:00</published><updated>2011-11-08T21:35:40.762+01:00</updated><title type='text'>...200</title><content type='html'>Poza tym, że dostałam wiadomość, że lepiej by było gdybym nie żyła i można by było zapalać świeczkę na moim grobie... wszystko gra i świeci.&lt;br /&gt;Kłębki zaplątanych drobinek szaleją. Sinusoida, ale dość gwałtowna, od złości po ponadprogramowe wzloty endorfin. Zupełnie nie wiem co się ze mną dzieje.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5540481904080447687-8774495640320061320?l=pstrryk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pstrryk.blogspot.com/feeds/8774495640320061320/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5540481904080447687&amp;postID=8774495640320061320&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/8774495640320061320'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/8774495640320061320'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pstrryk.blogspot.com/2011/11/200.html' title='...200'/><author><name>convalllaria</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_hLTwzanUaoo/SND0_3SGzEI/AAAAAAAAABs/9tsHfRi1-G0/S220/100_0890.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5540481904080447687.post-5169049670003350409</id><published>2011-11-05T23:00:00.001+01:00</published><updated>2011-11-05T23:00:23.712+01:00</updated><title type='text'>...199</title><content type='html'>cholera....&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5540481904080447687-5169049670003350409?l=pstrryk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pstrryk.blogspot.com/feeds/5169049670003350409/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5540481904080447687&amp;postID=5169049670003350409&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/5169049670003350409'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/5169049670003350409'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pstrryk.blogspot.com/2011/11/199.html' title='...199'/><author><name>convalllaria</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_hLTwzanUaoo/SND0_3SGzEI/AAAAAAAAABs/9tsHfRi1-G0/S220/100_0890.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5540481904080447687.post-2643864427133891327</id><published>2011-11-03T22:16:00.001+01:00</published><updated>2011-11-03T22:20:56.705+01:00</updated><title type='text'>...198</title><content type='html'>Zawirują abstrakcją kłębki myśli zaplątanych.&lt;br /&gt;Same w sobie.&lt;br /&gt;Z której strony początek i gdzie koniec, plątanina rośnie.&lt;br /&gt;Słodko gorzka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak zupełnie zwyczajnie, siedząc gdzieś na schodach i popijając południową herbatę zdałam sobie sprawę, że gdyby go nie było, prawdopodobnie leżałabym sobie na wpół zdechła w błotnistej kałuży własnych nad wyraz smutno lepkich czuć i myśli. A przecież zupełnie nic nigdy się nie wydarzyło. Po prostu jest każdego dnia, od jakiś paru miesięcy. Jest i tylko jest, ciągle obok, ale....&lt;br /&gt;Cholera, nawet gdy miałam lekko dziwaczny uszczerbek na zdrowiu uczuciowym parę dni i tygodni temu to właśnie on mi pomógł wyleczyć się z głupot.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Naprawdę nic nie robi. Po prostu jest, czasem słucha, czasem gada, milczy jak nie ma ochoty na wydawanie dźwięków, lub gdy mnie najdzie ochota na nic niemówienie, robi różne dziwne rzeczy - wciągając często mnie,&amp;nbsp; I właściwie nic nas poza tym nie łączy. Poza milionami godzin rozmów. O wszystkim, o niczym, o czymkolwiek.&amp;nbsp; Poza kilometrami spacerów. Donikąd i gdziekolwiek. Poza bezsłownymi dialogami. &lt;br /&gt;I to żadna historia z cyklu pięknych miłości. Tu nie ma żadnych na czerwono zabarwionych drobinek...&lt;br /&gt;Ale gdyby go nie było.... Zdycham.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5540481904080447687-2643864427133891327?l=pstrryk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pstrryk.blogspot.com/feeds/2643864427133891327/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5540481904080447687&amp;postID=2643864427133891327&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/2643864427133891327'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/2643864427133891327'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pstrryk.blogspot.com/2011/11/198.html' title='...198'/><author><name>convalllaria</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_hLTwzanUaoo/SND0_3SGzEI/AAAAAAAAABs/9tsHfRi1-G0/S220/100_0890.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5540481904080447687.post-4770330526075690819</id><published>2011-11-01T22:04:00.002+01:00</published><updated>2011-11-01T22:04:40.480+01:00</updated><title type='text'>...197</title><content type='html'>... "Powidoki myśli, nie mają kształtu"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object width="320" height="266" class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://2.gvt0.com/vi/e1FwJGOlMVY/0.jpg"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/e1FwJGOlMVY&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266"  src="http://www.youtube.com/v/e1FwJGOlMVY&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5540481904080447687-4770330526075690819?l=pstrryk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pstrryk.blogspot.com/feeds/4770330526075690819/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5540481904080447687&amp;postID=4770330526075690819&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/4770330526075690819'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/4770330526075690819'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pstrryk.blogspot.com/2011/11/197.html' title='...197'/><author><name>convalllaria</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_hLTwzanUaoo/SND0_3SGzEI/AAAAAAAAABs/9tsHfRi1-G0/S220/100_0890.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5540481904080447687.post-670965726206512861</id><published>2011-10-24T20:49:00.002+02:00</published><updated>2011-10-24T20:50:04.530+02:00</updated><title type='text'>...196</title><content type='html'>Dwa lata temu znienawidziłam pewien budynek, który oczywiście wiązał się z pewnymi ludźmi zajmującymi się pewnymi sprawami. Dziś jak zbity pies weszłam tam prosić, bym mogła tam jak najczęściej się zjawiać. I&amp;nbsp; ludzie okazali się bardzo w porządku, dali wielki kredyt zaufania, a ja wychodziłam miękka ze stresu, ale szczęśliwa. Wszystko co związane z tym budynkiem wiąże się ze mną na lat dość parę, choć jeszcze dwa lata temu... a właściwie całkiem do niedawna wydawało się czymś absurdalnym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I znów dostałam od samej siebie młotkiem po głowie za moje wcześniejsze rozbuchane ego, idiotyczne ambicje, plany i wyrzucanie prawidłowego puzzla do układanki. Ileż to już razy tak było... i za każdym razem mówiłam - ostatni taki wybryk. Więc i teraz mówię i mam cholerną nadzieję, że to ostatni raz.&lt;br /&gt;Jeszcze muszę wyrzucić parę zakładek ze swojej przeglądarki i wstawić nowe, wyrzucić parę meili i postarać się o inne adresy, zamienić parę tomów zdań na zupełnie inne. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po raz pierwszy jednak mogę stwierdzić, że coś tak ładnie trafiło szlag. Taka cudownie piękna tragedia. Ostatnie miesiące spędzone nad krojeniem starych planów i składaniem nowych, nad myśleniem czy w ogóle warto, nad wyrywaniem na siłę wepchniętych puzzli zupełnie z innej bajki. I bałam się, nawet bardzo. Chociaż to śmieszne, bać się tego co właściwie mnie określa, bać tego co wypełni większość moich 24 godzin...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Teraz też się boję, bo trzeba by mi postarać się podwójnie - udowodnić reszcie, żeby nie żałowali zaufania i szybko pojąć to, co powinnam zrobić przez parę lat.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedyś ze sobą zwariuję. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ihaaa!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5540481904080447687-670965726206512861?l=pstrryk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pstrryk.blogspot.com/feeds/670965726206512861/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5540481904080447687&amp;postID=670965726206512861&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/670965726206512861'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/670965726206512861'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pstrryk.blogspot.com/2011/10/196.html' title='...196'/><author><name>convalllaria</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_hLTwzanUaoo/SND0_3SGzEI/AAAAAAAAABs/9tsHfRi1-G0/S220/100_0890.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5540481904080447687.post-302750862762512911</id><published>2011-10-23T23:17:00.001+02:00</published><updated>2011-10-23T23:17:33.640+02:00</updated><title type='text'>...195</title><content type='html'>czy ja już mówiłam, że u mnie jak w kalejdoskopie? No nie ważne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Światła. Ruch. Drżenie chodników pod nogami. Nierównomierne rozłożone warstwy zalegających myśli. Dobiegający skądś śmiech. Miękko. Rzeczywistość zaczyna pulsować we właściwym rytmie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5540481904080447687-302750862762512911?l=pstrryk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pstrryk.blogspot.com/feeds/302750862762512911/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5540481904080447687&amp;postID=302750862762512911&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/302750862762512911'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/302750862762512911'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pstrryk.blogspot.com/2011/10/195.html' title='...195'/><author><name>convalllaria</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_hLTwzanUaoo/SND0_3SGzEI/AAAAAAAAABs/9tsHfRi1-G0/S220/100_0890.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5540481904080447687.post-1777859044459207992</id><published>2011-10-21T16:53:00.000+02:00</published><updated>2011-10-21T16:53:17.117+02:00</updated><title type='text'>...194</title><content type='html'>Śliskie, wszelakie wijące się robactwo wychodzi ze mnie. Chyba zbieram się sobie w sobie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Siedząc w białym fartuchu, zaraz na przeciwko, co jakiś czas niewinnie zerkając co robi i jednocześnie obliczając jakieś idiotyczne genotypy drożdży. (Tak, takie mam fajne czasem zajęcia) Stwierdziłam, że to jakaś totalna głupota - tak się strasznie przejmować, tą całą dziwną sytuacją. Zwłaszcza że.... (śmiech) okazało się iż moja niewinna osoba wzbudza strach i niepewność, co do moich następnych kroków... Jako że z mojej strony perfidnie zimno ale tak naprawdę niewiadomo o co chodzi.&lt;br /&gt;No naprawdę nie wpadłabym na takie rozszyfrowywanie mojej osobowości... Więc siedząc tak na przeciwko wpadłam w wielki śmiech i pomyślałam sobie, że chyba chwilowo parę neuronów zgasło w moim mózgu, albo nadmiar tych malutkich drobinek które tylko czują, przejęło władzę nad moim ego i superego.&lt;br /&gt;Mój śmiech oczywiście wywołał niepokój w oczach i pewnie milion myśli - "dlaczego się śmieje?"&lt;br /&gt; Tym weselej mi było. &lt;br /&gt;I nawet nie chce mi się analizować, kto w tym wszystkim okazał się bardziej popieprzony.&lt;br /&gt;Marność nad marnościami. Taka miękka i ciepła. Więc trzeba tym rzucić o jakąś przypadkową ścianę&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I oczywiście obiecuję sobie, że już nigdy w ten sposób więcej. :D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A podsumowując - aż mi wstyd za te wszystkie głupoty. Te które skapnęły na klawiaturę i te rzeczywiste.&lt;br /&gt;Ale ponoć na błędach człowiek się... uczy. Cokolwiek przez to rozumieć :P&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5540481904080447687-1777859044459207992?l=pstrryk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pstrryk.blogspot.com/feeds/1777859044459207992/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5540481904080447687&amp;postID=1777859044459207992&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/1777859044459207992'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/1777859044459207992'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pstrryk.blogspot.com/2011/10/194.html' title='...194'/><author><name>convalllaria</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_hLTwzanUaoo/SND0_3SGzEI/AAAAAAAAABs/9tsHfRi1-G0/S220/100_0890.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5540481904080447687.post-4159729433603287165</id><published>2011-10-17T23:00:00.001+02:00</published><updated>2011-10-17T23:19:37.486+02:00</updated><title type='text'>...193</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-QqxSGkvqBOc/TpyXGkf_gPI/AAAAAAAABpg/0BvaLmBw5IY/s1600/b0537ee7e37bb29593f8eb1a596ada3a_700x456.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="416" src="http://4.bp.blogspot.com/-QqxSGkvqBOc/TpyXGkf_gPI/AAAAAAAABpg/0BvaLmBw5IY/s640/b0537ee7e37bb29593f8eb1a596ada3a_700x456.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;....&lt;br /&gt;Zjeżdżam. I nawet nie chce mi się chwytać czegokolwiek, bo i tak się urwie. Nie ważne, że wszystko inne tryska pomarańczą. Mój popieprzony nazbyt emocjonalny łeb zdominowany jest właśnie przez te małe cholerne drobinki... I wszystko trafia szlag.&lt;br /&gt;Za miesiąc będzie inaczej. I śmieję się sama z siebie. &lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt;zdjęcie&lt;a href="http://www.digart.pl/zoom/5922891/index.html"&gt; stąd&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5540481904080447687-4159729433603287165?l=pstrryk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pstrryk.blogspot.com/feeds/4159729433603287165/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5540481904080447687&amp;postID=4159729433603287165&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/4159729433603287165'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/4159729433603287165'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pstrryk.blogspot.com/2011/10/193.html' title='...193'/><author><name>convalllaria</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_hLTwzanUaoo/SND0_3SGzEI/AAAAAAAAABs/9tsHfRi1-G0/S220/100_0890.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-QqxSGkvqBOc/TpyXGkf_gPI/AAAAAAAABpg/0BvaLmBw5IY/s72-c/b0537ee7e37bb29593f8eb1a596ada3a_700x456.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5540481904080447687.post-8403009957600964026</id><published>2011-10-16T23:09:00.001+02:00</published><updated>2011-10-16T23:09:40.436+02:00</updated><title type='text'>...192</title><content type='html'>Ostatnio mówiłam coś o kotach. No i jest. Jeden. Mały, przestraszony, na razie bez charakteru. Na szczęście nie jestem jego właścicielką, ale z przyjemnością będę go męczyć. Tzn bawić się. Może trochę wkurzać. Oczywiście psychicznie, żeby nie było, że dręczę zwierzęta. ;)&lt;br /&gt;poza tym mysz. Chyba ostatnie dni jej życia. Chyba na pewno.&lt;br /&gt;Moje też. Tzn... ( tutaj znów przydałoby się wygłosić dłuugą historię co, jak, dlaczego, kiedy)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zdycham. Po prostu wpadam w jakieś kolejne bagniste czeluście mojego popapranego mózgu... I nie ważne przez co dokładnie. Jedna mała głupia sprawa, która miesiąc temu wydawała się rzeczą baaardzo ekscytującą i przyjemną. Miesiąc minął. Jak gdyby nigdy nic. I parę zamienionych słów, gestów, parę .... Nie ważne.&lt;br /&gt;I całe moje przekonanie o tym, że nic tak naprawdę nie zakłóci mi dobrego samopoczucia, że nic nie wciągnie mnie w błoto runęło tak pięknie cudownie, że aż odskoczyłam parę metrów w bok. Nie umiem sobie z tym poradzić. Przewijam myśli i czucia jak tylko się da, duszę i depczę i palę i przebijam na wylot i.... nic. Jak balon bez powietrza. Letnia miazga...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Znam oczywiście antidotum, ale dobrze wiem że tak szybko się nie znajdzie. Wszystko pozostaje w sferze wyimaginowanych myśli.&lt;br /&gt;Zostaje mi tylko jeszcze bardziej skakać po sobie samej, żeby w końcu wyszło całe paskudztwo. I uśmiechać się ładnie do wszystkich. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mam ochotę wyrwać z siebie wszelakie drobinki mające zdolność do odczuwania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I bezsłowne, bezkształtne, bezdźwięczne wycie ze złości... i nie tylko.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5540481904080447687-8403009957600964026?l=pstrryk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pstrryk.blogspot.com/feeds/8403009957600964026/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5540481904080447687&amp;postID=8403009957600964026&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/8403009957600964026'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/8403009957600964026'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pstrryk.blogspot.com/2011/10/192.html' title='...192'/><author><name>convalllaria</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_hLTwzanUaoo/SND0_3SGzEI/AAAAAAAAABs/9tsHfRi1-G0/S220/100_0890.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5540481904080447687.post-4585714389522915350</id><published>2011-10-14T14:42:00.003+02:00</published><updated>2011-10-14T18:45:42.230+02:00</updated><title type='text'>...191</title><content type='html'>Nie wiem. Niby tak. Niby nie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszystko się rozpieprzyło w drobny mak. Wszystkie bliżej związane istoty trafił szlag. I niby przeze mnie. I przez nich też.&lt;br /&gt;Jak kostka domina, przewróciła się jedna, poleciały wszystkie. Taki dziwny zbieg okoliczności.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pozostaje mi tylko powiedzieć oschle - trudno.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Może gdybym została przez to całkowicie sama, to całe "trudno" nie mówiłoby mi się tak łatwo. Może.&lt;br /&gt;Jest jednak inaczej. Nie pasuje - więc do widzenia. Już nie mam zamiaru z niczego się tłumaczyć ani udowadniać. Przynajmniej wiem, kto tak naprawdę okazał się przyjacielem. Ufającym mi nawet, jeśli dzieją się rzeczy najbardziej niewiarygodne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A poza tym kocioł pełen bulgocącej lepkiej masy. Słodko wrednie. Aż za. ;)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5540481904080447687-4585714389522915350?l=pstrryk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pstrryk.blogspot.com/feeds/4585714389522915350/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5540481904080447687&amp;postID=4585714389522915350&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/4585714389522915350'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/4585714389522915350'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pstrryk.blogspot.com/2011/10/191.html' title='...191'/><author><name>convalllaria</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_hLTwzanUaoo/SND0_3SGzEI/AAAAAAAAABs/9tsHfRi1-G0/S220/100_0890.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5540481904080447687.post-8976603273583437352</id><published>2011-10-06T22:24:00.003+02:00</published><updated>2011-10-06T22:24:28.108+02:00</updated><title type='text'>...190</title><content type='html'>Wyczerpana. Fizycznie, psychicznie, jakkolwiek. Nie tylko z powodu chronicznego braku snu, całodniowych przesiadywań w pewnym dziwnym acz wesołym starym dworku przerobionym na specyficzne laboratorium. Jako że sezon na wszelakie wirusy i bakterie się zaczął, mój organizm jest lekko przetrzebiony przez te małe stworzonka. Dziś wyglądam i jestem jak duch. Nawet specjalnie się tym nie przejmuję. O dziwo potrafię jeszcze wykazać przejawy choćby minimalnego myślenia. Chyba.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; ***&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A moja szara mysz z malinowymi oczami zbiera zapasy na zimę. Żyje już parę miesięcy ponad normę. Zupełnie jak mój pies. Futrzasto czarny wrednisio miluś. On żył parę lat ponad przeciętną średnią. Wracając do niej... jest już lekko ślepa, ale coraz bardziej wybredna jeśli chodzi o jedzenie. Ale coraz bardziej oswojona. Zupełnie jak mój pies rok przed. Z dnia na dzień stawał się coraz bardziej zrozumiały dla mnie i rodziców. Można z nim było urządzać bezsłowne pogawędki. Oczywiście mysz to nie pies, ale budzi się razem ze mną, nauczyła się podbiegać do prętów klatki by dostać coś dobrego - reaguje na zapalane światło rano :D jak przychodzę do domu, zawsze się obudzi, chyba że już nie śpi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ja wiem, że jestem nienormalna na punkcie tej myszy i mojego psa. Ale lubię te moje popieprzone paranoje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedyś kupię sobie dwa psy, takie jak mój poprzedni, dwie myszy i może jeszcze&amp;nbsp; kota, żebyśmy mogli się czasem wszyscy wzajemnie podręczyć :P &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; ***&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;A poza tym.... zmiany, zmiany, zmiany. Zmiany zmian tak naprawdę. A już myślałam, że cisza i spokój. Ale i tak nie jest źle, zmiany zmian :D okazały cholernie potrzebne. Zaczęło się w poniedziałek, niewinnie, właściwie podświadomie. Ale dziś wylazło na wierzch.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A tak naprawdę to piszę te bzdety żeby powiedzieć tylko tyle, że kocham moich zwariowanych rodziców, bo właśnie dzięki nim, dzięki paru minutom rozmowy przez popsuty lekko telefon to "coś" mogło wyleźć na wierzch. Wiedziałam że są zwariowani, ale nie sądziłam, że jednak tak bardzo jesteśmy do siebie podobni. Ostatnio czuję się, jakbym ich poznawała na nowo. Dostrzegam zupełnie nowych ludzi, tak bardzo nieprawdopodobnie zwariowanych. Zaczynam coraz bardziej utwierdzać się w przekonaniu, że jestem odbiciem lustrzanym z połączenia ich dwóch zwariowanych umysłów, w różnych proporcjach w zależności od danych sfer ich poplątanych komórek. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5540481904080447687-8976603273583437352?l=pstrryk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pstrryk.blogspot.com/feeds/8976603273583437352/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5540481904080447687&amp;postID=8976603273583437352&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/8976603273583437352'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/8976603273583437352'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pstrryk.blogspot.com/2011/10/190.html' title='...190'/><author><name>convalllaria</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_hLTwzanUaoo/SND0_3SGzEI/AAAAAAAAABs/9tsHfRi1-G0/S220/100_0890.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5540481904080447687.post-4602694426517620163</id><published>2011-09-28T22:06:00.000+02:00</published><updated>2011-09-28T22:06:14.062+02:00</updated><title type='text'>...189</title><content type='html'>Gówno. Wszystko co przed paroma laty. Co do czerwca tego w połowie popierdolonego roku. Pozory. Same wielkie, obślizgłe pozory.&lt;br /&gt;I nie ma czego żałować, bo sama chciałam. Pierdolone scenariusze w głowie. Nie ma sensu zastanawiać się, czy to dobrze czy źle, czy gdyby inaczej...&lt;br /&gt;Wszelakie rozrzucone ścierwo przed drzwiami i w środku, zdematerializowane. Nie ma.&lt;br /&gt;Żadnych obrazów, słów, zdarzeń. Jedynie podświadome wspomnienia, które nie kryją się z niechęcią przejścia do świadomości. I dobrze.&lt;br /&gt;Pusta, nowa kartka, do zapisywania na bieżąco.&lt;br /&gt;Jakiekolwiek mniejsze i większe bagienka wyschły. Może na chwilę, może na dłużej - nie ważne.&lt;br /&gt;Głupie, wyświechtane i nad wyraz patetyczne "wiem" - co, jak, kiedy, gdzie.&lt;br /&gt;Jeśli tylko nie odpierdoli mi na nowo, będę się tego wszystkiego trzymać. Będę&amp;nbsp; kurczowo trzymać się siebie samej, by znów gdzieś nie zwiało na kolejnych parę lat.&lt;br /&gt;Sinusoida winduje w górę. Nawet jeśli wpadnę głową w kolejne bagno tak jak przed trzema tygodniami. Wszystko kiedyś wyschnie. &lt;br /&gt;Słodko gorzkie, wredne paranoje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cisza i spokój.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wreszcie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5540481904080447687-4602694426517620163?l=pstrryk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pstrryk.blogspot.com/feeds/4602694426517620163/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5540481904080447687&amp;postID=4602694426517620163&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/4602694426517620163'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/4602694426517620163'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pstrryk.blogspot.com/2011/09/189.html' title='...189'/><author><name>convalllaria</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_hLTwzanUaoo/SND0_3SGzEI/AAAAAAAAABs/9tsHfRi1-G0/S220/100_0890.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5540481904080447687.post-2590964958139872368</id><published>2011-09-19T20:53:00.001+02:00</published><updated>2011-09-22T17:21:35.218+02:00</updated><title type='text'>...188</title><content type='html'>Bagienko schnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A poza tym coraz więcej dziwno - niezwykłych ludzi. Uzależniam się. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Słodkie paranoje. &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5540481904080447687-2590964958139872368?l=pstrryk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pstrryk.blogspot.com/feeds/2590964958139872368/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5540481904080447687&amp;postID=2590964958139872368&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/2590964958139872368'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/2590964958139872368'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pstrryk.blogspot.com/2011/09/188.html' title='...188'/><author><name>convalllaria</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_hLTwzanUaoo/SND0_3SGzEI/AAAAAAAAABs/9tsHfRi1-G0/S220/100_0890.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5540481904080447687.post-6471032638921505413</id><published>2011-09-17T22:38:00.000+02:00</published><updated>2011-09-17T22:38:09.003+02:00</updated><title type='text'>...187</title><content type='html'>Cisza... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kilka tysięcy kilometrów od osobistego bagienka. (które... mówiąc nawiasem wzięło się wreszcie do wysychania. Powoli)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdzieś zupełnie z innej strony. &lt;br /&gt;Pocięty na części czas.&lt;br /&gt;Żadnych obcych komórek. &lt;br /&gt;Zastygnięte w żyłach krwinki.&lt;br /&gt;Boleśnie przyjemnie.&lt;br /&gt;Zresztą jak zawsze gdy wszystko cichnie...&lt;br /&gt;Słodko gorzkie symfonie w środku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Środek. Nieco nostalgiczny i chłodny. Na cienkiej granicy za którą wszystko paskudnie się wykrzywia i drwi. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale na razie Chłód który daje specyficzne ciepło.&amp;nbsp; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chociaż nikt nie zrozumie dlaczego. Nie ważne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nic nie jest ważne. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mogę tak już zostać i nie ruszać się nigdzie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A prócz ciszy muzyka.&lt;br /&gt;Pj Harvey - white chalk. &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5540481904080447687-6471032638921505413?l=pstrryk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pstrryk.blogspot.com/feeds/6471032638921505413/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5540481904080447687&amp;postID=6471032638921505413&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/6471032638921505413'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/6471032638921505413'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pstrryk.blogspot.com/2011/09/187.html' title='...187'/><author><name>convalllaria</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_hLTwzanUaoo/SND0_3SGzEI/AAAAAAAAABs/9tsHfRi1-G0/S220/100_0890.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5540481904080447687.post-6273727321673369872</id><published>2011-09-17T01:14:00.003+02:00</published><updated>2011-09-17T01:14:33.380+02:00</updated><title type='text'>...186</title><content type='html'>Zbyt duże pojemności pewnych naczyń, obok dostępu do laptopa...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tego mi trzeba.... było. Endorfinki, endorfinki :P &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5540481904080447687-6273727321673369872?l=pstrryk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pstrryk.blogspot.com/feeds/6273727321673369872/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5540481904080447687&amp;postID=6273727321673369872&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/6273727321673369872'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/6273727321673369872'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pstrryk.blogspot.com/2011/09/186.html' title='...186'/><author><name>convalllaria</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_hLTwzanUaoo/SND0_3SGzEI/AAAAAAAAABs/9tsHfRi1-G0/S220/100_0890.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5540481904080447687.post-3351861338711486679</id><published>2011-09-16T17:17:00.002+02:00</published><updated>2011-09-17T01:14:33.385+02:00</updated><title type='text'>...185</title><content type='html'>Nadmiar emocji = nadmiar postów.&lt;br /&gt;Jak w kalejdoskopie. Jestem sobą przerażona, a jednocześnie dobrze, że dzieje się ze mną tak a nie inaczej.&lt;br /&gt;Dziś oczywiście totalny rozkład psychiczny. Do godziny 14. &lt;br /&gt;Jeden telefon, minuta rozmowy i wszystkie moje części zlepione w jedno.&lt;br /&gt;I już nie ważne nic. Zupełnie zupełnie.&lt;br /&gt;Może... to był taki sztylet w mózg, by po jego wyjęciu oderwać się od czegokolwiek, nie wiązać z niczym zupełnie nadziei i nie przejmować się już naprawdę niczym. W jakiejkolwiek kwestii.&lt;br /&gt;To trochę straszne, by tak na wszystko patrzeć z przymrużeniem oka.&lt;br /&gt;To trochę bardzo dziwne by pomimo tylu wstrętnych rzeczy które ostatnio się wydarzyły, jednak zachowywać spokój i mieć gdzieś tą najbliższą przyszłość, przyjmując za główne motto - nie wygram wojny, to trudno, co ma być to będzie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Moje perfidne przekonanie że i tak wszystko w końcu się ułoży, że zawsze może być gorzej i tak naprawdę nic do końca nie wiadomo jest nieco... przerażające.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale z drugiej strony... nie uciekam, biję się ze sobą i całą resztą jak tylko mogę. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W końcu i tak wszystko ułoży się po mojemu. Mimo wszelakich zjazdów w dół. Mniej czy bardziej bolesnych. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niesamowitości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(taak taak, to śmieszny post, może trochę na wyrost. Ale to wszystko przez nadmiar prądów w mojej głowie ) ;)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5540481904080447687-3351861338711486679?l=pstrryk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pstrryk.blogspot.com/feeds/3351861338711486679/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5540481904080447687&amp;postID=3351861338711486679&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/3351861338711486679'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/3351861338711486679'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pstrryk.blogspot.com/2011/09/185.html' title='...185'/><author><name>convalllaria</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_hLTwzanUaoo/SND0_3SGzEI/AAAAAAAAABs/9tsHfRi1-G0/S220/100_0890.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5540481904080447687.post-9037871558358135919</id><published>2011-09-15T23:25:00.000+02:00</published><updated>2011-09-15T23:28:08.955+02:00</updated><title type='text'>...184</title><content type='html'>Jak to zwykle bywa, kiedy wyjedzie się z impetem na górę... z szybkością zjeżdża się w dół, łamiąc ręce nogi, gubiąc mózg.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jako że bagienko znów nasiąknęło, tym razem... mimo lekkiej poprawy sytuacji, czuję się jak po solidnym zjeździe w dół.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poobijałam się w miejscach które bolą najbardziej. Ale nie wiedziałam, że tak będzie więc tym razem nic sobie nie zarzucam. Przeżyję i to.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chociaż... potrzebuję kroplówki. Do kolejnego zadrżenia krwi w żyłach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przykro. Żyje się dalej, kuśtykając nieznacznie bardzo i szukając antidotum na wszelakie złamania i kwas żrący od środka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kalejdoskop.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5540481904080447687-9037871558358135919?l=pstrryk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pstrryk.blogspot.com/feeds/9037871558358135919/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5540481904080447687&amp;postID=9037871558358135919&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/9037871558358135919'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/9037871558358135919'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pstrryk.blogspot.com/2011/09/184.html' title='...184'/><author><name>convalllaria</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_hLTwzanUaoo/SND0_3SGzEI/AAAAAAAAABs/9tsHfRi1-G0/S220/100_0890.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5540481904080447687.post-6482745037181396094</id><published>2011-09-14T15:27:00.001+02:00</published><updated>2011-09-14T15:27:19.443+02:00</updated><title type='text'>...183</title><content type='html'>Niesamowitości. Lekko niebezpieczne, może trochę bezmyślne. Jakkolwiek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie ważne!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Słodko gorzkie przyjemności. I cała reszta osobistego bagienka na chwilę wyschła zupełnie. &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5540481904080447687-6482745037181396094?l=pstrryk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pstrryk.blogspot.com/feeds/6482745037181396094/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5540481904080447687&amp;postID=6482745037181396094&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/6482745037181396094'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/6482745037181396094'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pstrryk.blogspot.com/2011/09/183.html' title='...183'/><author><name>convalllaria</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_hLTwzanUaoo/SND0_3SGzEI/AAAAAAAAABs/9tsHfRi1-G0/S220/100_0890.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5540481904080447687.post-19108956245716466</id><published>2011-09-13T13:59:00.001+02:00</published><updated>2011-09-13T13:59:39.164+02:00</updated><title type='text'>...182</title><content type='html'>...I wycharknę z siebie duszę&lt;br /&gt;Rozbyczę się rozjuszę...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I tak dziś słodko przyjemnie, chociaż cała reszta leci na łeb na szyje.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5540481904080447687-19108956245716466?l=pstrryk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pstrryk.blogspot.com/feeds/19108956245716466/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5540481904080447687&amp;postID=19108956245716466&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/19108956245716466'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/19108956245716466'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pstrryk.blogspot.com/2011/09/182.html' title='...182'/><author><name>convalllaria</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_hLTwzanUaoo/SND0_3SGzEI/AAAAAAAAABs/9tsHfRi1-G0/S220/100_0890.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5540481904080447687.post-837084227545999885</id><published>2011-09-12T17:58:00.002+02:00</published><updated>2011-09-12T17:58:48.876+02:00</updated><title type='text'>...181</title><content type='html'>Nigdy nie ma tak źle by nie mogło być gorzej. Niestety.&lt;br /&gt;I w dalszym ciągu perfidnie o tym nie myślę. Wszelakie myśli jakiekolwiek mi jeszcze zostały przelewam na to, co w następnych godzinach.&lt;br /&gt;Jestem.... cholernie zmęczona. Mój wrak ledwo schodzi po schodach, wsiada do autobusu, otwiera kolejne drzwi... Niechęć do wszystkiego jeszcze nigdy nie była aż tak nachalna. Czuję się, jakby ktoś moje szanowne zwłoki pchał do przodu, dzięki czemu moje kończyny wykonują mimowolne ruchy. Jeszcze dwa tygodnie i koniec. I niech dzieje się co chce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Świetliki świecą. Jeden wyjątkowo mocno. &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5540481904080447687-837084227545999885?l=pstrryk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pstrryk.blogspot.com/feeds/837084227545999885/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5540481904080447687&amp;postID=837084227545999885&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/837084227545999885'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/837084227545999885'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pstrryk.blogspot.com/2011/09/181.html' title='...181'/><author><name>convalllaria</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_hLTwzanUaoo/SND0_3SGzEI/AAAAAAAAABs/9tsHfRi1-G0/S220/100_0890.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5540481904080447687.post-2951260139938923170</id><published>2011-09-09T14:50:00.001+02:00</published><updated>2011-09-09T14:50:30.750+02:00</updated><title type='text'>...180</title><content type='html'>Miało być dobrze, jest źle. Jest baaardzo źle. Ale właściwie się tym nie przejmuję. Co będzie to będzie. Spływa po mnie wszelakie chwilowe niepowodzenie.&lt;br /&gt;Bo co ma wisieć, nie utonie...&lt;br /&gt;A jakkolwiek by źle nie było, pewne maleńkie pstryczki umilają mi tą moją powolną gehennę. A nawet bardzo umilają, powodując zwiększenie przepływu prądów w moim ciele.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Choć nie lubię tego mówić - to jakoś to będzie. Nie zginę (chyba), nie skoczę z mostu, nie poderżnę sobie gardła, "opinia publiczna" również nie wbije mi sztyletu w plecy... A małe latające świetliki, które co jakiś czas robią przyjemne i niespodziewane pstrryk, pozwolą mi jako tako trzymać się na nogach. W pozycji pionowej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ps: jednak już czas, by pewne dwa stare świetliki perfidnie zgasić. Cóż... Niezbadane są wyroki Boskie (albo raczej.... moje)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5540481904080447687-2951260139938923170?l=pstrryk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pstrryk.blogspot.com/feeds/2951260139938923170/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5540481904080447687&amp;postID=2951260139938923170&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/2951260139938923170'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/2951260139938923170'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pstrryk.blogspot.com/2011/09/180.html' title='...180'/><author><name>convalllaria</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_hLTwzanUaoo/SND0_3SGzEI/AAAAAAAAABs/9tsHfRi1-G0/S220/100_0890.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5540481904080447687.post-6237770061291051922</id><published>2011-08-31T19:43:00.001+02:00</published><updated>2011-08-31T19:56:21.697+02:00</updated><title type='text'>...179</title><content type='html'>...Gdyby jeszcze tylko pewne malutkie złośliwiutkie przekleństewka, potworeczki ukochane dały sobie spokój. I mnie w szczególności.&lt;br /&gt;Ale może za dużo chcę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na pewno za dużo chcę. Apetyt rośnie w miarę jedzenia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale jeszcze się najem, aż spuchnie mi głowa.&lt;br /&gt;Zresztą i tak już puchnie od nadmiaru wszelakich planów.&lt;br /&gt;Tych poważnych i zupełnie irracjonalnych, stworzonych tylko&lt;br /&gt;po to by sprawdzić, z niepohamowanej ciekawości,&lt;br /&gt;dla zupełnej adrenaliny i urozmaicenia. Się, sobie, innych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ihaaa!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ależ mi perfidnie przyjemnie z tej słodko gorzkiej wrednej wolności. !!!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5540481904080447687-6237770061291051922?l=pstrryk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pstrryk.blogspot.com/feeds/6237770061291051922/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5540481904080447687&amp;postID=6237770061291051922&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/6237770061291051922'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/6237770061291051922'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pstrryk.blogspot.com/2011/08/179.html' title='...179'/><author><name>convalllaria</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_hLTwzanUaoo/SND0_3SGzEI/AAAAAAAAABs/9tsHfRi1-G0/S220/100_0890.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5540481904080447687.post-4887207865970962327</id><published>2011-08-28T21:04:00.000+02:00</published><updated>2011-08-28T21:04:13.892+02:00</updated><title type='text'>...178</title><content type='html'>Słodko gorzka symfonia zmyślanych historii.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Puk, puk ktoś pukał do drzwi, między tamtymi....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie całkiem bzdurne, nie całkiem zmyślone ot tak.&lt;br /&gt;Przez próg. &lt;br /&gt;Głośniej i melodyjniej. Wreszcie.&lt;br /&gt;Jeszcze tylko dopiąć pewne sprawy do końca...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rozsiadam się wygodnie w nowym pokoju. &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5540481904080447687-4887207865970962327?l=pstrryk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pstrryk.blogspot.com/feeds/4887207865970962327/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5540481904080447687&amp;postID=4887207865970962327&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/4887207865970962327'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/4887207865970962327'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pstrryk.blogspot.com/2011/08/178.html' title='...178'/><author><name>convalllaria</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_hLTwzanUaoo/SND0_3SGzEI/AAAAAAAAABs/9tsHfRi1-G0/S220/100_0890.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5540481904080447687.post-5778591070479134446</id><published>2011-08-21T22:33:00.000+02:00</published><updated>2011-08-21T22:33:54.263+02:00</updated><title type='text'>...177</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object width="320" height="266" class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://1.gvt0.com/vi/uuaChx-nwo0/0.jpg"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/uuaChx-nwo0&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266"  src="http://www.youtube.com/v/uuaChx-nwo0&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;I wszystko zupełnie jasne.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5540481904080447687-5778591070479134446?l=pstrryk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pstrryk.blogspot.com/feeds/5778591070479134446/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5540481904080447687&amp;postID=5778591070479134446&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/5778591070479134446'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/5778591070479134446'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pstrryk.blogspot.com/2011/08/177.html' title='...177'/><author><name>convalllaria</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_hLTwzanUaoo/SND0_3SGzEI/AAAAAAAAABs/9tsHfRi1-G0/S220/100_0890.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5540481904080447687.post-6061357659144632414</id><published>2011-08-20T21:23:00.002+02:00</published><updated>2011-08-20T21:26:28.554+02:00</updated><title type='text'>...176</title><content type='html'>Zamieszanie.&lt;br /&gt;Słowo bez obrazu. Ramka bez środka.&lt;br /&gt;Kłębiące się frustracje i niecierpliwości.&lt;br /&gt;Coraz więcej niecierpliwości i zgięcia w pół swojej...(&amp;nbsp; ) za karę.&lt;br /&gt;Za karę za te wydumane obrazy bez konkretnych słów. Za wszystkie bezkształty.&lt;br /&gt;Obraz który stoi 1000 kilometrów dalej.&lt;br /&gt;I chociaż tylko ta durna ramka daje o nim znać, powoli zaczyna się proces prostowania by zrobić kolejne kroki i jeszcze wiele głupich kroczków.&lt;br /&gt;Bezkształty zamierzają zalać się farbą światłoczułą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zarastam coraz większą zawziętością. Ostrzy mi się nóż na nijakość. &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5540481904080447687-6061357659144632414?l=pstrryk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pstrryk.blogspot.com/feeds/6061357659144632414/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5540481904080447687&amp;postID=6061357659144632414&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/6061357659144632414'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/6061357659144632414'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pstrryk.blogspot.com/2011/08/176.html' title='...176'/><author><name>convalllaria</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_hLTwzanUaoo/SND0_3SGzEI/AAAAAAAAABs/9tsHfRi1-G0/S220/100_0890.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5540481904080447687.post-2026158995583877497</id><published>2011-08-19T22:15:00.000+02:00</published><updated>2011-08-19T22:15:07.359+02:00</updated><title type='text'>...175</title><content type='html'>Bije się z myślami cały czas. Objawił mi się wreszcie prawidłowy kierunek, ale drogi dwie, co z tego że obok siebie, jak i tak tylko jedną trzeba... W niecierpliwości swej coraz mocniej się szamoczę. Puk, puk, puka do drzwi. Niech wreszcie otworzy, bo zwariuję zanim będę wiedzieć którędy.... &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5540481904080447687-2026158995583877497?l=pstrryk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pstrryk.blogspot.com/feeds/2026158995583877497/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5540481904080447687&amp;postID=2026158995583877497&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/2026158995583877497'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/2026158995583877497'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pstrryk.blogspot.com/2011/08/175.html' title='...175'/><author><name>convalllaria</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_hLTwzanUaoo/SND0_3SGzEI/AAAAAAAAABs/9tsHfRi1-G0/S220/100_0890.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5540481904080447687.post-6064108931704620120</id><published>2011-08-13T22:45:00.000+02:00</published><updated>2011-08-13T22:45:49.258+02:00</updated><title type='text'>...174</title><content type='html'>...Są takie chwile, kiedy zwyczajnie rozpływam się w swoim egoistyczno - próżnym rosole. Uśmiecham się lekko wyniośle, zatapiając usta w dumnych ambicjach przyszłych i przeszłych. I wypuszczam dym samouwielbienia. Choć na krótką chwilę mi wolno i nie mam z tego powodu wyrzutów sumienia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A kiedy już opadnie wszelaki dym, zbieram rozsypaną motywację, by stworzyć w sobie i obok siebie więcej i lepiej. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chwilowa nadzwyczajna pewność siebie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I wcale mi nie wstyd tych egoistycznych próżności ;)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5540481904080447687-6064108931704620120?l=pstrryk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pstrryk.blogspot.com/feeds/6064108931704620120/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5540481904080447687&amp;postID=6064108931704620120&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/6064108931704620120'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/6064108931704620120'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pstrryk.blogspot.com/2011/08/174.html' title='...174'/><author><name>convalllaria</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_hLTwzanUaoo/SND0_3SGzEI/AAAAAAAAABs/9tsHfRi1-G0/S220/100_0890.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5540481904080447687.post-3985138087421726832</id><published>2011-08-12T22:23:00.003+02:00</published><updated>2011-08-12T22:27:19.251+02:00</updated><title type='text'>...173</title><content type='html'>Z cyklu - oderwanie od rzeczywistości, niekoniecznie adekwatne do stanu obecnego. Jakkolwiek, trochę może bezsensownie.&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po raz pierwszy:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://3.gvt0.com/vi/6glkbZoGRA8/0.jpg" height="266" width="320"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/6glkbZoGRA8&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266"  src="http://www.youtube.com/v/6glkbZoGRA8&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;"Z chmur mi wyciągną senną głowę&lt;/div&gt;bym asfalt widzieć mógł wyraźniej"&amp;nbsp; Senna głowa snów swych nie pamięta, bo bezsennie z otwartymi oczami przez....&lt;br /&gt;Po raz drugi:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://2.gvt0.com/vi/RnnQM5WtHEI/0.jpg" height="266" width="320"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/RnnQM5WtHEI&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266"  src="http://www.youtube.com/v/RnnQM5WtHEI&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;... Malachitową łąkę morza. "Ptaki powrotne umierają wśród pomarańczy na rozdrożach" Znów...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po raz trzeci: &lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://2.gvt0.com/vi/C0A73IEtM5I/0.jpg" height="266" width="320"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/C0A73IEtM5I&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266"  src="http://www.youtube.com/v/C0A73IEtM5I&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;...Barwnie, niekoniecznie idealnie i sensownie. Zupełnie niepoważnie. Wedle...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po raz czwarty:&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://3.gvt0.com/vi/uphcFYUE0Dc/0.jpg" height="266" width="320"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/uphcFYUE0Dc&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266"  src="http://www.youtube.com/v/uphcFYUE0Dc&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Własnych zdziwaczałych myślopotworków. Po cichutku... "I go to these places&lt;br /&gt;Intending to think&lt;br /&gt;To think of nothing"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I tak na koniec.... zupełnie przypadkowo, wynurzone z pamięci. &lt;a href="http://www.we7.com/#/song/Mariza/O-gente-da-minha-Terra-piano-version"&gt;http://www.we7.com/#/song/Mariza/O-gente-da-minha-Terra-piano-version&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Fado w pianinie które wprawia w chwilowy bezdech... (ale to dopiero w końcowych taktach... )&amp;nbsp; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;;)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5540481904080447687-3985138087421726832?l=pstrryk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pstrryk.blogspot.com/feeds/3985138087421726832/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5540481904080447687&amp;postID=3985138087421726832&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/3985138087421726832'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/3985138087421726832'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pstrryk.blogspot.com/2011/08/173.html' title='...173'/><author><name>convalllaria</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_hLTwzanUaoo/SND0_3SGzEI/AAAAAAAAABs/9tsHfRi1-G0/S220/100_0890.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5540481904080447687.post-7988712523220518237</id><published>2011-08-09T15:42:00.000+02:00</published><updated>2011-08-09T15:42:27.376+02:00</updated><title type='text'>...172</title><content type='html'>Męczy mnie Coś. Chyba za dużo obrazów i słów w głowie. Chwilowy brak stabilizacji w tym co udaje mi się "stworzyć". Zbyt dużo chciałabym na raz. Zbyt dużo genialnych rzeczy chce mi się zrobić, a z tej papki wychodzi nic. Jako że z braku cierpliwości nigdy nic dobrego nie wychodzi. Denerwuje mnie niemożność przekroczenia swoich braków. Oczywiście, że kiedyś to zrobię, ale chciałabym już. Niesiona nadal falą pozytywnych wydarzeń dostaję jednocześnie młotkiem w głowę. Coraz mocniej puka mi do drzwi myśl, że wszystko co powstało jest nijakie i mogło być lepsze, że stać moje wydumane połączenia w mózgu na więcej i lepiej. I chyba właśnie to najbardziej mnie męczy - świadomość o niemożności wykonania pewnych rzeczy tak jak je widzę w głowie. To strasznie boli, ale na razie tak musi zostać, z uwagi na moje ograniczenie jak i paskudnie ograniczone środki... ale&amp;nbsp; powolutku tocząc się do przodu, może coś, niespodziewanie....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przez ostatni czas mam też wielki problem z określeniem tego co robię. Nie wierzę w wiarygodnośc swoich sądów na temat tego co widzę przed sobą. Boję się, że pokazując innym "osiągnę" totalną porażkę bo źle zdefiniuję obraz przed oczami. Oczywiście, że nie każdy musi być zachwycony, ale jak uchwycić zadowolenie patrzących, tych co dalej i głębiej, przez swoje doświadczenie.... Jak z czystym sumieniem powiedzieć, że to coś jest dobre... Względność zaciska coraz mocniej sznurki na szyi. To też boli. Nawet bardziej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale jednak jest i dobra strona. W tym jednym aspekcie uczę się pokory. Chyba czuję jak para z jej ust osiada mi na plecach. Poza tą sferą jestem zupełnie niepokorna i nigdy chyba się tego nie nauczę, choć ciągle wydarza się coś co chce mnie jej nauczyć. Więc może w tym jednym miejscu będę mogła kiedyś powiedzieć, że spokorniałam. &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5540481904080447687-7988712523220518237?l=pstrryk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pstrryk.blogspot.com/feeds/7988712523220518237/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5540481904080447687&amp;postID=7988712523220518237&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/7988712523220518237'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/7988712523220518237'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pstrryk.blogspot.com/2011/08/172_09.html' title='...172'/><author><name>convalllaria</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_hLTwzanUaoo/SND0_3SGzEI/AAAAAAAAABs/9tsHfRi1-G0/S220/100_0890.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5540481904080447687.post-7146914271502710428</id><published>2011-08-07T15:13:00.000+02:00</published><updated>2011-08-07T15:13:35.752+02:00</updated><title type='text'>...172</title><content type='html'>Niespokojnie na krzesłach poczekalni.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5540481904080447687-7146914271502710428?l=pstrryk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pstrryk.blogspot.com/feeds/7146914271502710428/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5540481904080447687&amp;postID=7146914271502710428&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/7146914271502710428'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/7146914271502710428'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pstrryk.blogspot.com/2011/08/172.html' title='...172'/><author><name>convalllaria</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_hLTwzanUaoo/SND0_3SGzEI/AAAAAAAAABs/9tsHfRi1-G0/S220/100_0890.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5540481904080447687.post-5293424608278261227</id><published>2011-08-06T22:19:00.000+02:00</published><updated>2011-08-06T22:19:37.303+02:00</updated><title type='text'>...171</title><content type='html'>Ten czający się miś okazał się zupełnie autentyczny. Tak samo jak i prezent. A właściwie dużo prezentów.&amp;nbsp; Nie bardzo materialnych. A właściwie zupełnie niematerialnych. Na dodatek podzielonych na dwa dni. Jeden niezwykły, w sferze słów... ot takie tam zwykłe życzenia, żadnych górnolotnych słów a chyba najkonkretniejsze, najbardziej mnie rozweselające zdania jakie kiedykolwiek dostałam które były dowodem na pamięć o tym, co robię, opowiadam, przeżywam...&lt;br /&gt;Nie obyło się jednak bez pewnych duchów przeszłości które napisały, że chcą się ze mną spotkać po śmierci... ot, takie tam nieco górnolotne epitafium na swój temat. I mój chyba też. No cóż. &lt;br /&gt;Ten czwarty sierpnia zapamiętam sobie na dłużej. A dodatkowo z racji tego, że cały dzień chodziłam sobie po górach, a po powrocie ledwo się ruszałam :)&lt;br /&gt;A na drugi dzień? A na drugi dzień prezent niespodziewany. Unoszący moje schorowane wyobraźnie, ambicje, myśli, obrazy na wyższy poziom.. Przynajmniej przez chwilkę. Chociaż... właściwie dzisiaj też niesiona jestem falą radości. Włączył mi się nastrój niezwykle zmotywowany. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chyba nie sądziłam, że może być jeszcze tak zupełnie pozytywnie i lekko.&lt;br /&gt;A poza tym?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A poza tym... wszystko zaczyna układać się w jedną układankę. Pojedyncze kawałki nabierają konkretnych kształtów i wpasowują się w resztę.&lt;br /&gt;Tak, tego też się nie spodziewałam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;***&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nawet moja Mysz przerwała kopanie w żwirku jednej wielkiej dziury i wysypywanie go za klatkę by popatrzyć na mnie. Pewnie myśli, że jestem popieprzona. Ale ona wie, że ja o niej myślę dokładnie to samo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;;)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5540481904080447687-5293424608278261227?l=pstrryk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pstrryk.blogspot.com/feeds/5293424608278261227/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5540481904080447687&amp;postID=5293424608278261227&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/5293424608278261227'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/5293424608278261227'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pstrryk.blogspot.com/2011/08/171.html' title='...171'/><author><name>convalllaria</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_hLTwzanUaoo/SND0_3SGzEI/AAAAAAAAABs/9tsHfRi1-G0/S220/100_0890.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5540481904080447687.post-2469232305165700415</id><published>2011-07-31T14:18:00.001+02:00</published><updated>2011-07-31T14:18:42.846+02:00</updated><title type='text'>...170</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-jQSdHo15F-8/TjVH3G0wKXI/AAAAAAAABko/0IDem0TdEaA/s1600/1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/-jQSdHo15F-8/TjVH3G0wKXI/AAAAAAAABko/0IDem0TdEaA/s640/1.jpg" width="481" /&gt;&amp;nbsp;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Puk, puk... ;)&amp;nbsp; &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5540481904080447687-2469232305165700415?l=pstrryk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pstrryk.blogspot.com/feeds/2469232305165700415/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5540481904080447687&amp;postID=2469232305165700415&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/2469232305165700415'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/2469232305165700415'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pstrryk.blogspot.com/2011/07/170.html' title='...170'/><author><name>convalllaria</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_hLTwzanUaoo/SND0_3SGzEI/AAAAAAAAABs/9tsHfRi1-G0/S220/100_0890.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-jQSdHo15F-8/TjVH3G0wKXI/AAAAAAAABko/0IDem0TdEaA/s72-c/1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5540481904080447687.post-7258811115547153798</id><published>2011-07-26T22:05:00.001+02:00</published><updated>2011-07-26T22:33:04.207+02:00</updated><title type='text'>...169</title><content type='html'>Może to wszystko zupełnie było skrzywione nie w tą stronę co trzeba.&lt;br /&gt;Może to wszystko zupełnie było nie tak jak powinno.&lt;br /&gt;Może zbyt dużo głupot, zbyt dużo zmarnowanego czasu.&lt;br /&gt;Może to wszystko było źle.&lt;br /&gt;Może do tej pory prazupa wymieszana była z nieodpowiednimi składnikami.&lt;br /&gt;Może zbyt dużo było głupiej dumy.&lt;br /&gt;Może zbyt dużo sarkazmu z rzeczy które powinny być priorytetem.&lt;br /&gt;Może zbyt dużo idiotycznego uporu na sprawy z których upór powinien przekształcać się na działanie.&lt;br /&gt;Może zbyt dużo czasu bezsensownie przelanego przez palce.&lt;br /&gt;Może zbyt dużo wydumanych myśli z których zupełnie nic.&lt;br /&gt;Może...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Może tak a może to wszystko doprowadziło do miejsca aktualnego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale gdybanie jest tą kolejną rzeczą z której teraz nic nie wynika. Przecież jest jak jest i nic się w przeszłości nie zmieni. Zresztą po co. Po co gdy tak naprawdę nie ma żadnego żalu. Zupełnie nic. Bo przecież nie wszystko było tak całkiem źle. Jedynie lata szapraniny ze wszystkim dookoła i z sobą. Tego chyba najwięcej.&lt;br /&gt;Ale patrząc do tyłu nie widać czarnej plamy atramentu rozlanej na te wszystkie dni.&lt;br /&gt;Więc... tak czy inaczej w końcu miejsce w którym wszystko powoli układa się na swoim miejscu.&lt;br /&gt;Ktoś puka do drzwi które za tymi drzwiami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rozjaśnia się. I choć może to wszystko nie było tak jak powinno to teraz obraca się w dobrą stronę.&lt;br /&gt;Która wcale nie była poszukiwana. Stało się ot tak! Pstrryk! i mozaika zaczyna przypominać oczekiwane kształty. I to w tym wszystkim jest najbardziej fascynujące. Wszystko miało zostać jak było ale ktoś/coś zrobiło właśnie ten Pstrryk! i z szyb spadły zasłony. I zupełnie inaczej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A to na dole to tak na dobry początek. I wcale nie wiem dlaczego akurat to, ale właśnie to. ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://may33.wrzuta.pl/audio/aDzbKjEsgTN/04_-_vianne_sets_up_shop"&gt;http://may33.wrzuta.pl/audio/aDzbKjEsgTN/04_-_vianne_sets_up_shop&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5540481904080447687-7258811115547153798?l=pstrryk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pstrryk.blogspot.com/feeds/7258811115547153798/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5540481904080447687&amp;postID=7258811115547153798&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/7258811115547153798'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/7258811115547153798'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pstrryk.blogspot.com/2011/07/169.html' title='...169'/><author><name>convalllaria</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_hLTwzanUaoo/SND0_3SGzEI/AAAAAAAAABs/9tsHfRi1-G0/S220/100_0890.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5540481904080447687.post-4312709431216211950</id><published>2011-07-24T23:01:00.002+02:00</published><updated>2011-07-24T23:05:34.744+02:00</updated><title type='text'>...168</title><content type='html'>Kto tam? kto puka za drzwiami które za tymi drzwiami. Puka ktoś?&lt;br /&gt;Słyszę kroki w pokoju który za tym pokojem pomiędzy tymi drzwiami.&lt;br /&gt;Ktoś puka zupełnie nie z tej strony.&lt;br /&gt;Jeszcze tylko wyplątam się z kłębka nici. Jeszcze trochę. Kto tam?&lt;br /&gt;Za chwilę otworzę.&lt;br /&gt;Słyszę nieustanne kroki w tamtym pokoju za tamtymi drzwiami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;***&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Plątam się w swoich węzłach i co chwila przepadam przez samą siebie. Gdybym nie biegła, pewnie byłoby spokojniej. Ale nie jestem aż tak cierpliwa.&lt;br /&gt;Przynajmniej ktoś już puka. Przynajmniej kolejne drzwi. Nie z tej oczekiwanej strony, ale chyba (na pewno) tej która być powinna od początku. Dlatego mogę przepadać i słuchać jak własny śmiech odbija się od ścian. Coraz więcej śmiechu i serotoniny. Coraz mniej nitek.&lt;br /&gt;Coraz wyraźniejsze pukanie do drzwi które za tymi drzwiami. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;***&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tli się od środka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Za chwilę otworzę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przyjemnie? Dziwnie słodko gorzko niepewnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-hrI2t6xEX80/TiyI9C2IWkI/AAAAAAAABkA/buqdupiSbBM/s1600/23.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="272" src="http://3.bp.blogspot.com/-hrI2t6xEX80/TiyI9C2IWkI/AAAAAAAABkA/buqdupiSbBM/s400/23.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5540481904080447687-4312709431216211950?l=pstrryk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pstrryk.blogspot.com/feeds/4312709431216211950/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5540481904080447687&amp;postID=4312709431216211950&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/4312709431216211950'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/4312709431216211950'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pstrryk.blogspot.com/2011/07/168.html' title='...168'/><author><name>convalllaria</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_hLTwzanUaoo/SND0_3SGzEI/AAAAAAAAABs/9tsHfRi1-G0/S220/100_0890.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-hrI2t6xEX80/TiyI9C2IWkI/AAAAAAAABkA/buqdupiSbBM/s72-c/23.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5540481904080447687.post-7782168907475855007</id><published>2011-07-20T20:32:00.000+02:00</published><updated>2011-07-20T20:32:02.564+02:00</updated><title type='text'>...167</title><content type='html'>"ona pływa w nich niby jaskółka w powietrzu, wirując w zapamiętaniu dookoła dzwonnicy, opadając tylko po to by jeszcze wyżej wystrzelić w górę. Ja opisuję, określam i pożądam tych rzek - ona w nich pływa."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wykaszluję wodę z płuc. Noszę się z nią od dawna właściwie. - dziś nadzwyczajny napad duszności zmusił mnie do niezbyt estetycznego wyplucia wszelakich cząsteczek tworzących wodę. I to chyba jeszcze nie koniec, mam wrażenie że coś zostało w środku.&lt;br /&gt;I właściwie to nie wiem dlaczego tak się stało, że nie stało się to wcześniej. Przecież wiedziałam, że moje kochane pęcherzyki płucne chłoną jak gąbka aż stają się przesycone. I właściwie to nie wiem czy ta chwilowa duszność zakończy proces wlewania się... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nauka pływania&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5540481904080447687-7782168907475855007?l=pstrryk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pstrryk.blogspot.com/feeds/7782168907475855007/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5540481904080447687&amp;postID=7782168907475855007&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/7782168907475855007'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/7782168907475855007'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pstrryk.blogspot.com/2011/07/167.html' title='...167'/><author><name>convalllaria</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_hLTwzanUaoo/SND0_3SGzEI/AAAAAAAAABs/9tsHfRi1-G0/S220/100_0890.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5540481904080447687.post-9213503537260240612</id><published>2011-07-16T22:05:00.000+02:00</published><updated>2011-07-16T22:05:52.978+02:00</updated><title type='text'>...166</title><content type='html'>Zapadam się w sobie. Na głębokość trzech puchowych poduszek. Dmucham w piórka i przeganiam je dłońmi. Obserwuję trajektorie lotów.&lt;br /&gt;Plecami do tego, co powinno być nad. Więc nie widzę i nie czuję. Czekam bawiąc się puchem, ot tak. Nie wiem jak długo jeszcze pozostanę w tym pseudo stanie, który mimo wszystko nie jest tak do końca zły. Od pewnego dość krótkiego czasu odczuwam wielką ulgę. Mogę robić dokładnie co chcę więc i chwilowa niewiedza na temat czegokolwiek... i głupiutkie topienie się w puchu, zapadnie w poduszki,&amp;nbsp; zupełnie nie wyzwala wyrzutów sumienia. Jest jak jest i niech leci dalej. Pstrryk i zmieni się wszystko. Ale teraz zamykam oczka i w pamięci liczę przelatujące kawałki piór. Chcę spać. Tak długo jak tylko będę mogła. Słodki biały, świeży sen. Bez marzeń sennych, w niepamięć, w słodką nieobecność gdziekolwiek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dobranoc.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5540481904080447687-9213503537260240612?l=pstrryk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pstrryk.blogspot.com/feeds/9213503537260240612/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5540481904080447687&amp;postID=9213503537260240612&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/9213503537260240612'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/9213503537260240612'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pstrryk.blogspot.com/2011/07/166.html' title='...166'/><author><name>convalllaria</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_hLTwzanUaoo/SND0_3SGzEI/AAAAAAAAABs/9tsHfRi1-G0/S220/100_0890.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5540481904080447687.post-1568389678378533615</id><published>2011-07-08T15:26:00.001+02:00</published><updated>2011-07-08T20:50:10.359+02:00</updated><title type='text'>...165</title><content type='html'>Właściwie to nie wiem. Gdy wydaje się, że będzie najgorzej, jest najlepiej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zwariować. Zwariowałam.&lt;br /&gt;I nie ważne przez kogo i przez co. A przez tego kogoś zwariowałam na punkcie tego czegoś. Co zawsze anty i zawsze be. Spuszczam smutnie główkę i robię wielkie oczka. Mea culpa. Teraz już naprawdę wyrzucam stare śmieci do kosza. I palę razem z koszem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy to prawda, że już przestałam mieć nadzieję, że poczuję coś? Cokolwiek co wyzwala serotoninę?&lt;br /&gt;Zrobiłam sobie zapas na długie trzy miesiące bez. Kogoś.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Burza z wiatrem przez zamknięte okno.&lt;br /&gt;I bardzo się z tego cieszę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Robię sobie nowy brud. Nowy piękny brud i nowe śmieci.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak ja się cholera cieszę!!!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Naprawdę zwariowałam na nowy rodzaj szaleństwa. Milusio.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5540481904080447687-1568389678378533615?l=pstrryk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pstrryk.blogspot.com/feeds/1568389678378533615/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5540481904080447687&amp;postID=1568389678378533615&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/1568389678378533615'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/1568389678378533615'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pstrryk.blogspot.com/2011/07/165_08.html' title='...165'/><author><name>convalllaria</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_hLTwzanUaoo/SND0_3SGzEI/AAAAAAAAABs/9tsHfRi1-G0/S220/100_0890.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5540481904080447687.post-3517197277617620018</id><published>2011-07-01T15:05:00.002+02:00</published><updated>2011-07-08T15:17:26.835+02:00</updated><title type='text'>...164</title><content type='html'>&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=lW6Fj57Ora8"&gt;http://www.youtube.com/watch?v=lW6Fj57Ora8&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdy powiem, że też mogłam to posunę się za daleko w swojej zarozumiałości? Pewnie tak...&lt;br /&gt;W każdym bądź razie choć w 1/4 mogłam.... choćby tylko dla siebie.&lt;br /&gt;Słyszę jak miarowo stuka w te swoje klawisze i wywraca mi mózg na lewo. A palce stukają o blat stolika.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale nic.... bo teraz już za późno. Spierdoliłam sobie szansę. Ot co.&lt;br /&gt;Mnie dręczy.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5540481904080447687-3517197277617620018?l=pstrryk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pstrryk.blogspot.com/feeds/3517197277617620018/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5540481904080447687&amp;postID=3517197277617620018&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/3517197277617620018'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/3517197277617620018'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pstrryk.blogspot.com/2011/07/165.html' title='...164'/><author><name>convalllaria</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_hLTwzanUaoo/SND0_3SGzEI/AAAAAAAAABs/9tsHfRi1-G0/S220/100_0890.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5540481904080447687.post-4514044157602562265</id><published>2011-06-30T21:33:00.000+02:00</published><updated>2011-06-30T21:33:37.510+02:00</updated><title type='text'>...163</title><content type='html'>Możdżer plays Komeda...&lt;br /&gt;i wywraca mnie na drugą stronę, na przestrzał wbijają się białe klawisze w skórę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I znów życiowo pseudo nie życiowo... Jakkolwiek.&lt;br /&gt;Traktat o łuskaniu fasoli mi się przypomniał...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Zastanawiam się nawet czy bez udawania ktokolwiek by był. Czy w ogóle możliwe byłoby być."&lt;br /&gt;"Zresztą czy ja się rzeczywiście zastanawiam nad tym moim życiem?" "wszystko co na zewnątrz, to jedynie złudzenia, okoliczności, przypadki, pomyłki. Człowiek jest sam dla siebie zwłaszcza tym ostatnim. Źle pana zrozumiałem? To widocznie nie o tym samym mówimy"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; " moje kroki na tej ulicy&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; dźwięczą&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; na innej ulicy&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; gdzie&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; słyszę moje kroki&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; idące po tej ulicy&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; gdzie&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; jedyną rzeczywistością&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; jest mgła"&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5540481904080447687-4514044157602562265?l=pstrryk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pstrryk.blogspot.com/feeds/4514044157602562265/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5540481904080447687&amp;postID=4514044157602562265&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/4514044157602562265'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/4514044157602562265'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pstrryk.blogspot.com/2011/06/163.html' title='...163'/><author><name>convalllaria</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_hLTwzanUaoo/SND0_3SGzEI/AAAAAAAAABs/9tsHfRi1-G0/S220/100_0890.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5540481904080447687.post-6631783498504092405</id><published>2011-06-27T14:56:00.000+02:00</published><updated>2011-06-27T14:56:50.502+02:00</updated><title type='text'>...162</title><content type='html'>&lt;!--[if gte mso 9]&gt;&lt;xml&gt;  &lt;o:OfficeDocumentSettings&gt;   &lt;o:AllowPNG/&gt;  &lt;/o:OfficeDocumentSettings&gt; &lt;/xml&gt;&lt;![endif]--&gt;&lt;!--[if gte mso 9]&gt;&lt;xml&gt;  &lt;w:WordDocument&gt;   &lt;w:View&gt;Normal&lt;/w:View&gt;   &lt;w:Zoom&gt;0&lt;/w:Zoom&gt;   &lt;w:TrackMoves/&gt;   &lt;w:TrackFormatting/&gt;   &lt;w:HyphenationZone&gt;21&lt;/w:HyphenationZone&gt;   &lt;w:PunctuationKerning/&gt;   &lt;w:ValidateAgainstSchemas/&gt;   &lt;w:SaveIfXMLInvalid&gt;false&lt;/w:SaveIfXMLInvalid&gt;   &lt;w:IgnoreMixedContent&gt;false&lt;/w:IgnoreMixedContent&gt;   &lt;w:AlwaysShowPlaceholderText&gt;false&lt;/w:AlwaysShowPlaceholderText&gt;   &lt;w:DoNotPromoteQF/&gt;   &lt;w:LidThemeOther&gt;PL&lt;/w:LidThemeOther&gt;   &lt;w:LidThemeAsian&gt;X-NONE&lt;/w:LidThemeAsian&gt;   &lt;w:LidThemeComplexScript&gt;X-NONE&lt;/w:LidThemeComplexScript&gt;   &lt;w:Compatibility&gt;    &lt;w:BreakWrappedTables/&gt;    &lt;w:SnapToGridInCell/&gt;    &lt;w:WrapTextWithPunct/&gt;    &lt;w:UseAsianBreakRules/&gt;    &lt;w:DontGrowAutofit/&gt;    &lt;w:SplitPgBreakAndParaMark/&gt;    &lt;w:EnableOpenTypeKerning/&gt;    &lt;w:DontFlipMirrorIndents/&gt;    &lt;w:OverrideTableStyleHps/&gt;   &lt;/w:Compatibility&gt;   &lt;m:mathPr&gt;    &lt;m:mathFont m:val="Cambria Math"/&gt;    &lt;m:brkBin m:val="before"/&gt;    &lt;m:brkBinSub m:val="&amp;#45;-"/&gt;    &lt;m:smallFrac m:val="off"/&gt;    &lt;m:dispDef/&gt;    &lt;m:lMargin m:val="0"/&gt;    &lt;m:rMargin m:val="0"/&gt;    &lt;m:defJc m:val="centerGroup"/&gt;    &lt;m:wrapIndent m:val="1440"/&gt;    &lt;m:intLim m:val="subSup"/&gt;    &lt;m:naryLim m:val="undOvr"/&gt;   &lt;/m:mathPr&gt;&lt;/w:WordDocument&gt; &lt;/xml&gt;&lt;![endif]--&gt;&lt;!--[if gte mso 9]&gt;&lt;xml&gt;  &lt;w:LatentStyles DefLockedState="false" DefUnhideWhenUsed="true"  DefSemiHidden="true" DefQFormat="false" DefPriority="99"  LatentStyleCount="267"&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="0" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Normal"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="9" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="heading 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="9" QFormat="true" Name="heading 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="9" QFormat="true" Name="heading 3"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="9" QFormat="true" Name="heading 4"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="9" QFormat="true" Name="heading 5"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="9" QFormat="true" Name="heading 6"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="9" QFormat="true" Name="heading 7"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="9" QFormat="true" Name="heading 8"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="9" QFormat="true" Name="heading 9"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="39" Name="toc 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="39" Name="toc 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="39" Name="toc 3"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="39" Name="toc 4"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="39" Name="toc 5"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="39" Name="toc 6"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="39" Name="toc 7"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="39" Name="toc 8"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="39" Name="toc 9"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="35" QFormat="true" Name="caption"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="10" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Title"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="1" Name="Default Paragraph Font"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="11" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Subtitle"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="22" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Strong"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="20" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Emphasis"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="59" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Table Grid"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" UnhideWhenUsed="false" Name="Placeholder Text"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="1" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="No Spacing"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="60" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Shading"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="61" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light List"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="62" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Grid"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="63" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="64" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="65" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="66" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="67" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="68" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="69" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 3"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="70" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Dark List"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="71" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Shading"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="72" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful List"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="73" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Grid"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="60" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Shading Accent 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="61" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light List Accent 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="62" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Grid Accent 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="63" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 1 Accent 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="64" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 2 Accent 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="65" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 1 Accent 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" UnhideWhenUsed="false" Name="Revision"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="34" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="List Paragraph"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="29" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Quote"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="30" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Intense Quote"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="66" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 2 Accent 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="67" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 1 Accent 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="68" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 2 Accent 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="69" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 3 Accent 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="70" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Dark List Accent 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="71" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Shading Accent 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="72" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful List Accent 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="73" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Grid Accent 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="60" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Shading Accent 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="61" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light List Accent 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="62" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Grid Accent 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="63" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 1 Accent 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="64" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 2 Accent 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="65" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 1 Accent 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="66" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 2 Accent 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="67" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 1 Accent 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="68" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 2 Accent 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="69" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 3 Accent 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="70" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Dark List Accent 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="71" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Shading Accent 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="72" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful List Accent 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="73" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Grid Accent 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="60" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Shading Accent 3"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="61" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light List Accent 3"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="62" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Grid Accent 3"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="63" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 1 Accent 3"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="64" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 2 Accent 3"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="65" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 1 Accent 3"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="66" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 2 Accent 3"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="67" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 1 Accent 3"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="68" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 2 Accent 3"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="69" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 3 Accent 3"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="70" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Dark List Accent 3"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="71" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Shading Accent 3"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="72" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful List Accent 3"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="73" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Grid Accent 3"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="60" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Shading Accent 4"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="61" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light List Accent 4"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="62" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Grid Accent 4"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="63" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 1 Accent 4"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="64" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 2 Accent 4"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="65" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 1 Accent 4"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="66" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 2 Accent 4"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="67" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 1 Accent 4"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="68" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 2 Accent 4"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="69" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 3 Accent 4"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="70" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Dark List Accent 4"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="71" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Shading Accent 4"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="72" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful List Accent 4"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="73" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Grid Accent 4"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="60" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Shading Accent 5"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="61" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light List Accent 5"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="62" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Grid Accent 5"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="63" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 1 Accent 5"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="64" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 2 Accent 5"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="65" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 1 Accent 5"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="66" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 2 Accent 5"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="67" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 1 Accent 5"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="68" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 2 Accent 5"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="69" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 3 Accent 5"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="70" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Dark List Accent 5"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="71" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Shading Accent 5"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="72" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful List Accent 5"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="73" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Grid Accent 5"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="60" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Shading Accent 6"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="61" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light List Accent 6"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="62" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Grid Accent 6"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="63" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 1 Accent 6"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="64" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 2 Accent 6"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="65" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 1 Accent 6"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="66" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 2 Accent 6"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="67" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 1 Accent 6"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="68" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 2 Accent 6"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="69" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 3 Accent 6"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="70" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Dark List Accent 6"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="71" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Shading Accent 6"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="72" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful List Accent 6"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="73" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Grid Accent 6"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="19" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Subtle Emphasis"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="21" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Intense Emphasis"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="31" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Subtle Reference"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="32" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Intense Reference"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="33" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Book Title"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="37" Name="Bibliography"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="39" QFormat="true" Name="TOC Heading"/&gt;  &lt;/w:LatentStyles&gt; &lt;/xml&gt;&lt;![endif]--&gt;&lt;!--[if gte mso 10]&gt; &lt;style&gt; /* Style Definitions */ table.MsoNormalTable {mso-style-name:Standardowy; mso-tstyle-rowband-size:0; mso-tstyle-colband-size:0; mso-style-noshow:yes; mso-style-priority:99; mso-style-parent:""; mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt; mso-para-margin-top:0cm; mso-para-margin-right:0cm; mso-para-margin-bottom:10.0pt; mso-para-margin-left:0cm; line-height:115%; mso-pagination:widow-orphan; font-size:11.0pt; font-family:"Calibri","sans-serif"; mso-ascii-font-family:Calibri; mso-ascii-theme-font:minor-latin; mso-hansi-font-family:Calibri; mso-hansi-theme-font:minor-latin; mso-bidi-font-family:"Times New Roman"; mso-bidi-theme-font:minor-bidi; mso-fareast-language:EN-US;}&lt;/style&gt; &lt;![endif]--&gt;  &lt;br /&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Wywrócenie wnętrzności na&lt;span style="mso-spacerun: yes;"&gt;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;drugą stronę i skręcenie w każdym możliwym fragmencie powoduje zmniejszenie ciężkości ciała.&lt;span style="mso-spacerun: yes;"&gt;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;Umysł wpadł na inną planetę &lt;span style="mso-spacerun: yes;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;generującą delikatne prądy przepływające w zmiętych fragmentach mnie samej. &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Tak na dobry początek tygodnia. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5540481904080447687-6631783498504092405?l=pstrryk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pstrryk.blogspot.com/feeds/6631783498504092405/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5540481904080447687&amp;postID=6631783498504092405&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/6631783498504092405'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/6631783498504092405'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pstrryk.blogspot.com/2011/06/162.html' title='...162'/><author><name>convalllaria</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_hLTwzanUaoo/SND0_3SGzEI/AAAAAAAAABs/9tsHfRi1-G0/S220/100_0890.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5540481904080447687.post-2027323675060167663</id><published>2011-06-26T14:12:00.000+02:00</published><updated>2011-06-26T14:12:37.891+02:00</updated><title type='text'>...161</title><content type='html'>Tak jakoś dziwnie pada. Od niechcenia jak wszystko dzisiaj.&lt;br /&gt;Mysz gryzie coś, co uważa za najsmaczniejsze na świecie i co jakiś czas burząc, naprawia swój domek. Powinna spać, a tymczasem...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeszcze trochę Cortazara.&lt;br /&gt;"Próżnością jest myśleć, że rozumiemy działanie czasu: grzebie on swoich zmarłych i chowa klucze. Jedynie w snach, w poezji, w zabawie - zapalić świecę i przenieść przez korytarz - z rzadka pochylamy się nad tym, czym bylibyśmy ongi, zanim staliśmy się tym, czym ewentualnie teraz jesteśmy."&lt;br /&gt;"W klasy gra się małym kamyczkiem, który należy popychać czubkiem buta. Elementy gry: chodnik, kamyczek, but i piękny rysunek kredą, najchętniej kolorową. Na górze jest Niebo na dole Ziemia, trudno jest trafić kamyczkiem w Niebo, prawie zawsze źle się jakoś obliczy i kamyk wylatuje poza rysunek. Powoli jednak nabiera się zręczności koniecznej, by przechodzić z jednego kwadratu do drugiego i któregoś dnia może uda się wyjść z Ziemi i przenieść kamyczek do samego Nieba.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na nieszczęście zanim ktokolwiek nauczy się przenosić swój kamyk do Nieba, nagle kończy się dzieciństwo i wpada się w książki, w lęk, w spekulacje na temat innego Nieba do którego również trzeba umieć znaleźć drogę"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A co na to wszystko Mysz? Tak mi się ostatnio zdaje... że ona chyba doskonale umie rzucać kamyczkiem. I co z tego, że ma mniej neuronów pod czaszką i&amp;nbsp; nawet nie wie o istnieniu jakiegokolwiek kamyczka, Nieba, Ziemi ani też zdolności do przesuwania się do góry... ani tym bardziej o jakiejkolwiek grze, która z biegiem lat i ogłupieniem umysłu staje się myślową pseudoanalizą na temat siebie samej aniżeli nauką rzucania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A może zwyczajnie ona jest częścią składową mojego kamyczka?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5540481904080447687-2027323675060167663?l=pstrryk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pstrryk.blogspot.com/feeds/2027323675060167663/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5540481904080447687&amp;postID=2027323675060167663&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/2027323675060167663'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/2027323675060167663'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pstrryk.blogspot.com/2011/06/161.html' title='...161'/><author><name>convalllaria</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_hLTwzanUaoo/SND0_3SGzEI/AAAAAAAAABs/9tsHfRi1-G0/S220/100_0890.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5540481904080447687.post-1637883094136111998</id><published>2011-06-25T14:43:00.000+02:00</published><updated>2011-06-25T14:43:11.179+02:00</updated><title type='text'>...160</title><content type='html'>Chwilowo wpadłam w chorobę dwubiegunową afektywną. Mówię to oczywiście nad wyraz przesadnie. &lt;br /&gt;A ponadto chwilka Cortazarowego ... bełkotu (?)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"(...) Przeciwnie, bezsens wymaga aby ołów był równy złotu, aby maksimum zawierało się w minimum. (...) Nie o to chodzi by piąć się wzwyż - przestarzałe pojęcie (...) stara marchew na która już się osła nie nabierze, nie o to chodzi by przesiewać, wybierać, szukać, iść od alfy do omegi. Już się tam jest. Każdy już tam jest. Strzał jest w pistolecie. Ale trzeba nacisnąć spust, tymczasem dziwnym trafem palec akurat daje znać autobusowi żeby się zatrzymał. (...)&lt;br /&gt;- ale gada! Ależ gada ten ćmiący papierosa włóczęga przedmieść! (...)&lt;br /&gt;Nic łatwiejszego niż zrzucić winę na warunki zewnętrzne, tak jakby istniała pewność, że zewnątrz i wewnątrz to dwie główne belki, na których opiera się dom. Ale w gruncie rzeczy wszystko jest nie tak, jak świadczy historia, a sam fakt że o tym myślimy zamiast to przeżywać, dowodzi że jest źle, że wpakowaliśmy się w jakąś kompletną dysharmonię, którą usiłujemy przesłonić wszystkim, czym rozporządzamy: osiągnięciami społecznymi, historią, stylem jońskim, wesołością odrodzenia, powierzchownym smutkiem romantyzmu - i tak to idzie, i&amp;nbsp; j... nas pies."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I nawet deszcz zdecydował się dać znać o sobie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5540481904080447687-1637883094136111998?l=pstrryk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pstrryk.blogspot.com/feeds/1637883094136111998/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5540481904080447687&amp;postID=1637883094136111998&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/1637883094136111998'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/1637883094136111998'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pstrryk.blogspot.com/2011/06/160.html' title='...160'/><author><name>convalllaria</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_hLTwzanUaoo/SND0_3SGzEI/AAAAAAAAABs/9tsHfRi1-G0/S220/100_0890.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5540481904080447687.post-2626184975191364491</id><published>2011-06-24T17:57:00.001+02:00</published><updated>2011-06-24T17:57:59.362+02:00</updated><title type='text'>...159</title><content type='html'>...Pusto? ;)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5540481904080447687-2626184975191364491?l=pstrryk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pstrryk.blogspot.com/feeds/2626184975191364491/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5540481904080447687&amp;postID=2626184975191364491&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/2626184975191364491'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5540481904080447687/posts/default/2626184975191364491'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pstrryk.blogspot.com/2011/06/159.html' title='...159'/><author><name>convalllaria</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_hLTwzanUaoo/SND0_3SGzEI/AAAAAAAAABs/9tsHfRi1-G0/S220/100_0890.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry></feed>
